niedziela, 25 października 2015

Wyniki...

W ten wyborczy wieczór wyboru dokonało także jury konkursu, który ogłosiłam 13 października z okazji 5 rocznicy założenia niniejszego bloga.

Był moment, że martwiłam się, iż pies z kulawą nogą nie weźmie udziału, w końcu wiele osób już "Głosy Pamano" ma, już dawno przeczytało... Sama też byłabym poniekąd winna tej "posuchy", bo żadnego bannerka promującego konkurs nie przygotowałam, nie udostępniałam info na lewo i prawo.

Zostałam miło zaskoczona, bo tuż przed upływem terminu,  cztery osoby odpowiedziały na konkursowe zadanie.Traktując temat szeroko, dowolnie go interpretując, w dowolnej formie, odpowiedz na pytanie: jakich głosów słuchasz?
Bardzo Wam dziękuję za ciekawe, różnorodne w treści i formie wypowiedzi. Dziękuję również serdecznie wszystkim za życzenia.
Zmierzajmy jednak do "adremu" ;-)

Dwuosobowe jury, niezależnie od siebie i jak się okazało, jednomyślnie,  najbardziej ujęła wypowiedź nr 2,:
"Nie potrafię żyć bez radia i jego GŁOSÓW.
Miłość do radia przekazali mi (chyba w genach) rodzice. Jako dziecko podobno częściej słuchałam radia niż rodziców. A właściwie nie tyle słuchałam – co z nim rozmawiałam – wierzyłam bowiem (i to bardzo długo), że radiowy odbiornik zamieszkują w tajemniczy sposób pomniejszone osóbki, które miłym głosem podejmują ze mną rozmowę, słuchają cierpliwie, czasami nawet odpowiadają. To one znały moje najskrytsze tajemnice, czasami się z nimi kłóciłam. Wiedziałam doskonale, kiedy mieli dobry humor (wówczas śpiewali wesołe piosenki), a kiedy było im smutno – wówczas to ja im śpiewałam. I przyszedł moment, kiesy oglądałam jeden z ulubionych programów na jednej z 2 stacji telewizyjnych i … jeden z ulubionych głosów objawił się na ekranie w całej okazałości! Był to Pan Wojciech Mann… mój ukochany GŁOS radiowy! Niby wszystko się zgadzało –ten sam przyjazny ton głosu, przyjacielski i pełen humoru, ale… jak on się może zmieścić do mojego radia? Do mojego to jedno –ale do tego, z którym dziadek siada w ogródku…? Nie ma mowy! I co teraz?!? Przez następny tydzień układałam sobie swój mały świat od nowa… Zanim doszłam do ostatecznej prawdy (ale czy jest ona ostateczna? Czy jest taka prawda? ;) był jeszcze etap wiary w to, że są kabelki, jest studio, ale i tak – w tym jednym momencie ukochane GŁOSY mówią TYLKO do mnie! I tak mi pozostało do dziś!"


 Ogłaszam, iż zwycięzcą konkursu została Aniela i otrzymuje książkę  "Głosy Pamano" J. Cabre.
Gratuluję i jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy czasem tu zaglądają.

Może jeszcze kiedyś wygramolę się z jakimś konkursem.
Pozdrawiam.


3 komentarze:

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email