środa, 8 lipca 2020

"Biblia waginy" dr Jen Gunter






Obyśmy nie doczekali czasów, kiedy takie książki wylądują na “indeksie ksiąg zakazanych”i będą krążyć w tajnym obiegu  ;-)
Autorka dr Jen Gunter jest ginekolożką położniczką z niemal trzydziestoletnim  stażem, publikuje felietony   w “New York Timesie” oraz artykuły naukowe. Jest rzeczniczką kobiecego zdrowia, aktywną w mediach społecznościowych.  W tej publikacji przekazuje rzetelną wiedzę na temat anatomii, fizjologii i higieny żeńskich narządów płciowych, obala wiele mitów i wyjaśnia szereg spraw, o których każda kobieta (i nie tylko) wiedzieć powinna.
(...)

 Jen Gunter napisała książkę ważną i potrzebną, śmiało podjęła trudne  tematy, nawet te  zazwyczaj “przemilczane”, traktowane ogólnikowo, czy przekłamane. Specjalistyczną wiedzę opakowała w przystępną i przyjazną formę, z dużą dozą tolerancji, akceptacji, empatii oraz feminizmu. “Biblia waginy” nie jest lekturą  “na raz”, to publikacja do której  warto wracać i na którą warto się powoływać.

 Dla zainteresowanych - link do mojej recenzji:
http://zycieipasje.net/2020/07/08/szpieg-w-ksiegarnibiblia-waginy-dr-jen-gunter-recenzja/

środa, 1 lipca 2020

"Syreny"A. Langner

(...) Autorka  świetnie realizuje schemat  romansu z motywem “hate-love”,”kto się czubi, ten się lubi”.  Kreuje postaci z temperamentem, niewyidealizowane, zwyczajne, z bagażem wad i zalet oraz życiowych problemów, przydałoby się jednak trochę bardziej rozbudować  ich charakterystyki (szczególnie zabrakło mi wyraźniejszego wątku Julki), niemniej nietrudno o sympatię do nich, choć momentami bywają dość irytujący.
Anna Langner potrafi  zgrabnie i zmysłowo napisać sceny erotyczne, nie owija w bawełnę, ale nie przekracza granic dobrego smaku. Nie propaguje przemocy i brutalności, nie podąża w stronę nadmiernej wulgarności, choć nie jest to “grzeczna” powieść.
W dodatku stawia na poczucie humoru. Dialogi są pełne ciętych ripost, dwuznaczne, zabawne, ostre. Wtrącone czasem myśli bohaterów – dokładają ironii.  Niektóre sceny także bawią jak w najlepszej komedii.
(...)
Całość mojej recenzji:
http://zycieipasje.net/2020/07/01/szpieg-w-syreny-anna-langner/

poniedziałek, 29 czerwca 2020

"Czarne miasto" M. Knopik



(...)
Przede wszystkim, ku mojemu zaskoczeniu, nie jest to taka typowa powieść obyczajowa przedstawiająca dzieje pewnej rodziny  w jednym ze śląskich miast – a właśnie takiej się spodziewałam. Owszem, poznajemy taką właśnie rodzinę: Wandę Bóbr, wdowę po Zdziśku, ich córki, Belindę i Biankę; wracamy w retrospekcjach do dzieciństwa i młodości Wandzi, poznajemy historię sąsiadki Genowefy i Franka, Białej Irki czy Kazi. Ale to tylko jedna z warstw tej książki, nie fabuła  tu gra pierwsze skrzypce.
Ważniejsze jest samo snucie opowieści i piękny język. Mamy w tej powieści też domieszkę fantastyki i grozy (opowieści o duchach, czarach, niemal mrożące krew w żyłach relacje z poszukiwań zaginionej), a także ważną rolę odgrywają sny i wspomnienia. Właściwie trudno jednoznacznie określić gatunek, współczesna literatura unika szufladkowania, ale chyba najbliżej tu do urban fantasy.
To proza sentymentalna, melancholijna, oniryczna, metaforyczna, z nutką tajemniczości i baśniowości oraz nawiązaniami do mitologii słowiańskiej i lokalnych legend. Nie użyłabym jednak określenia “realizm magiczny” w odniesieniu do Czarnego Miasta.
To także proza niezwykle działająca na wyobraźnię, plastyczna i barwna (szczególny akcent położony został na kolory czarny, biały, burgundowy ).
Opisy – przeważające w tej narracji – są świetne, zarówno dobrze brzmiące jak i bardzo malarskie, klimatyczne, metaforyczne, nawet można by się pokusić o przywołanie tu schulzowskiego  sposobu opisywania świata. Na pewno nie do każdego trafi taki styl. Czytelnik musi czuć tę wrażliwość, mieć nieco artystyczną duszę, by “uchwycić” istotę i urok “Czarnego miasta”.
(...)
całą moja recenzja pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2020/06/29/poczytaj-mi-na-uchoczarne-miasto-marta-knopik-recenzja-audiobooka/

Książka pasuje do czerwcowego wyzwania "Pod hasłem"

środa, 24 czerwca 2020

"Długi płatek morza" I. Allende



Długi płatek morza
to opowieść o miłości, przyjaźni, rodzinie, ojczyźnie, emigracji,  o korzeniach, wspomnieniach i szansach na inne, lepsze życie. O determinacji, odwadze i wytrwałości, odpowiedzialności, niezależności, różnicach społecznych, prawach człowieka. O dzielnych kobietach i dzielnych mężczyznach (powtórzenie celowe). O historii i polityce, a także o muzyce i medycynie.  Opowieść smutna, ale piękna. Proza gęsta, konkretna, budząca zainteresowanie i emocje, stanowiąca przyczynek do poszukiwania innych książek o podobnej tematyce, inspirująca do sięgnięcia po poezję Pabla Nerudy. Dla miłośników prozy Isabelle Allende i nie tylko.


Cała moja recenzja pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2020/06/24/szpieg-w-ksiegarni-dlugi-platek-morza-isabel-allende/

Książka wpasowała się w czerwcowe zadanie wyzwania "Pod hasłem".

poniedziałek, 22 czerwca 2020

"Sylwia i Planeta Trzech Słońc" M. Warda

Odnoszę wrażenie, że współcześni młodzi czytelnicy stają się coraz bardziej wymagający i wybredni wobec literatury. Mają konkretne zainteresowania i potrzeby; wiedzą, czego chcą. Nie satysfakcjonuje ich już cokolwiek przypadkowego do czytania, Wybór mają ogromny, szukają jednak  naprawdę dobrych, wartościowych, z jakiegoś punktu widzenia potrzebnych czy też ważnych dla nich pozycji. Niektórzy rzadko sięgają po książki, ale jeśli już to robią, to zależy im na jakości. Brzmi idealistycznie? Może i tak, ale na przykładzie własnej córki wiem, że nie sięgnie po każdą książkę, jaka się jej napatoczy, nie daje się łatwo namówić na nowe propozycje. Za to, jeśli już jakiś tytuł obdarzy uwagą,  to jest on naprawdę godny polecenia – zdał bowiem “test” u młodego odbiorcy.

Od audiobooka z powieścią Małgorzaty Wardy Sylwia i Planeta Trzech Słońc córka (wiek 9 lat) nie mogła się oderwać. Fabuła pochłonęła ją bez reszty. Realistyczne problemy jedenastoletniej bohaterki, fantastyczne postaci, nuta “magii” w smutnej prozie życia i fascynujący świat komputerowej gry  – to chyba najważniejsze atuty, które przyciągają dzieci do tej powieści.
Dorosły natomiast dostrzeże w niej głębię poruszanych problemów, bo to nie tylko “fajna przygodówka”, ale książka w pewnym sensie “terapeutyczna”, czy raczej wspierająca, dotyczy bowiem takich tematów jak utrata bliskiej osoby, żałoba, depresja, samotność. Ponadto mamy tu kwestię zacierania się granic między poczuciem rzeczywistości a wirtualnością, korzyści z gier komputerowych i czyhające  w nich pułapki. Autorka po płaszczykiem ciekawej  opowieści umieściła ważne zagadnienia i przekazała jak bardzo istotne jest i konieczne rozmawianie z dzieckiem o chorobie, śmierci, żałobie, przeżywanych emocjach.
(...)

Ciekawa, mądra, wartościowa, pełna emocji powieść mówiąca przystępnym językiem o trudnych sprawach, przeczytana przez doskonałą lektorkę  usatysfakcjonuje zarówno dzieci, jak i rodziców.

(...)

Całość recenzji, oczywiście tylko dla zainteresowanych, tutaj:

czwartek, 18 czerwca 2020

"Matki. Niezwykła historia macierzyństwa"

Jak zmieniało się podejście do macierzyństwa na przestrzeni wieków? Czy doświadczenia współczesnych matek różnią się od tych sprzed lat? Skąd kobiety czerpały wiedzę o opiece nad niemowlętami i jakie ślady ich przeżyć dotrwały do dzisiejszych czasów? Czym jest “matczynienie”? Jak to było z rodzeniem,  karmieniem, przewijaniem, praniem, snem, noszeniem oraz innymi aspektami macierzyństwa? Dowiemy się tego dzięki wnikliwej i dość osobistej publikacji Sarah Knott, wykładowczyni w Indiana University, autorki artykułów na temat kobiet, płci kulturowej i uczuć.
(...)

Niestety, momentami książka  wydaje się zbyt chaotyczna i nużąca, całość po prostu jest nierówna. Szczerze mówiąc, ta publikacja trochę mnie rozczarowała, nie porwała emocjonalnie, rozminęła się z moimi oczekiwaniami. Nie do końca przemawia do mnie metoda przyjęta przez autorkę. Doceniam jej skrupulatność,  pracowitość, chęć podzielenia się wiedzą oraz własnymi doświadczeniami i refleksjami, cały czas jednak zastanawiam się, kto ma być odbiorcą tej książki.

całość recenzji:


środa, 17 czerwca 2020

"Apokalipsa psa" A. Leszkiewicz



Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Zaintrygowała mnie najpierw okładka tego zbioru poezji – pies w takim jakby kimonie, czy też kontuszu, z aureolą (?), ale dość diabelski z wyglądu. Czy to pies, czy to bies? Tytuł również wzbudził ciekawość, ale dopiero za trzecim razem go “usłyszałam” i muszę przyznać, że to właśnie jego brzmienie przekonało mnie do końca, by zmierzyć się z poezją Adama Leszkiewicza. Zastanawiało mnie, co niebanalnego zaoferuje poeta, który potrafi bawić się słowem?

Moja recenzja tutaj:
http://zycieipasje.net/2020/06/17/szpieg-w-ksiegarni-apokalipsa-psa-adam-leszkiewicz-recenzja/

Follow by Email