sobota, 6 lutego 2016

"Dzieci z alei Rothschildów" S. Zweig

 Nad prozą Stefanie Zweig, pisarki znanej głównie z autobiograficznej powieści "Nigdzie w Afryce" (zekranizowanej i nagrodzonej Oscarem) jedni ziewają z nudów, narzekając na drobiazgowość opisów i ledwo snującą się akcję, drudzy  natomiast uśmiechają się ukontentowani z tych samych powodów.  Trzeba przyznać, że saga o rodzinie Sternbergów, niemieckich obywateli żydowskiego pochodzenia, jest specyficzna: taka niby nie porywająca, ale jednak przyciągająca uwagę opisami, atmosferą, kolorytem. Nie każdemu przypadnie do gustu. Osobiście całkiem dobrze odnajduję się w takiej prozie. Lubię wracać tam, gdzie byłam już.... Gdy przeczytałam "Dom przy alei Rothschildów", wiedziałam, że chcę kontynuować znajomość tej sagi. Toteż z dużą nadzieją sięgnęłam po drugi tom. Czy się rozczarowałam? Wręcz przeciwnie.

Okładka książki Dzieci z alei Rothschildów"Dzieci z alei Rothschildów" wydały mi się książką dojrzalszą, bardziej przejmującą niż pierwsza część sagi. Może też zadziałał fakt, że już znałam bohaterów i łatwiej było wczuć się w ich losy na tle "wichrów historii". Stefanie Zweig precyzyjnie i barwnie odmalowała rozpadający się świat rodziny Sternbergów, w czasach, gdy zmieniała się sytuacja polityczno-społeczna, a antysemityzm i nienawiść zataczały coraz większe kręgi.

Fabuła powieści obejmuje lata 1926-1933, a zatem nietrudno sobie wyobrazić, co działo się na niemieckich ziemiach. Stopniowo Johann Isidor Sternberg, pracowity, uczciwy kupiec, oddany całym sercem swej ojczyźnie, staje się "persona non grata" we Frankfurcie, jego sklepy są bojkotowane. Kryzys dotyka też całą rodzinę, udziałem młodych Sternbergów (Clara, Erwin, Victoria, Alice, Anna, Claudette) staje się społeczny ostracyzm (odebranie obywatelom pochodzenia żydowskiego praw do wykonywania zawodu lekarza, adwokata, uczęszczania do szkół, korzystania z rozrywek itp.), a w końcu czeka ich emigracja. W niełatwej sytuacji postawiona jest stara Josepha - Niemka. Wierna  gosposia przedkłada jednak zdrowy rozsądek i szczere przywiązanie do swoich państwa nad urzędowe zalecenia.

Autorka przedstawiła odchodzenie młodego pokolenia od mieszczańskich wartości, ich wielkie nadzieje i stracone złudzenia (szczególnie przykład Victorii marzącej o karierze aktorskiej ), a także niezwykle mocne więzi rodzinne łączące Sternbergów, pomagające im przetrwać trudne czasy. Więcej uwagi Zweig poświęciła rozterkom i przeżyciom bohaterów. Jakby mniej tym razem jest opisów potraw i różnych przedmiotów, ale też znajdziemy realistyczne, plastyczne obrazy (np. przyjęcie urodzinowe Fanny, świąteczne dania), pełne smaków i zapachów. Sceny  rodzinnych posiłków, uroczystości, spotkań nabierają szczególnego znaczenia w niepewnych czasach, do Sternbergów głód nie zagląda, ale oszczędność i "trudności aprowizacyjne" nie są im obce.

"Dzieci z Alei Rothschildów" to powieść o trudnych wyborach i trudnych decyzjach, o dojrzewaniu do nich. O konieczności przewartościowania pewnych spraw. Narasta atmosfera grozy, zmieniają się nastroje społeczne, "pachnie" wojną... Czytelnicy nie zostają przytłoczeni nadmiarem historyczno-politycznych faktów, na pierwszym planie jest codzienność zwyczajnej rodziny. Rodziny, której byt stanął pod znakiem zapytania. Co ich czeka? Czy rodzeństwo znajdzie swoje miejsce na ziemi w Palestynie, w Afryce, w Holandii, a może gdzie indziej? Czy wszystkim uda się przeżyć niepewny czas? Co wydarzy się u Anny, która na dobrą sprawę uchodzi za "aryjkę"? Jak Betsy i Johann poradzą sobie z "opuszczonym gniazdem"? Na te i wiele innych pytań, mam nadzieję, odpowie trzecia część sagi - "Powrót na aleję Rothschildów", która już niebawem ukaże się nakładem wydawnictwa Marginesy.



2 komentarze:

  1. Może być dość ciekawa. Jak starczy czasu to sięgniemy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam całą sagę oraz "Nigdzie w Afryce".
      Pozdrawiam.

      Usuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email