niedziela, 21 lutego 2016

"Notebook" Tomasz Lipko

Wydawnictwo Literackie
Fragmentów "Notebooka" miałam okazję słuchać w radiowej Jedynce. Zaciekawiły mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po całość.  Przyznam, że dałam się wciągnąć i dość szybko "pokonałam" obszerny tom. Wrażeń nie brakowało. Momentami czułam się jakbym oglądała sensacyjny film, a świat przedstawiony, choć tak realistyczny, jawił mi się niczym science-fiction. Czy opisane technologie naprawdę istnieją???

Główny bohater,  niespełniony zawodowo prokurator Radosław Bolesta prowadzi śledztwo w sprawie wypadku, w którym zginęła Dagmara Frost, młoda freelancerka, autorka wielu ważnych i mocnych materiałów dziennikarskich. Dziewczyna nie miała rodziny,  pewna nitka prowadzi do Kamili z  domu dziecka. Okaże się, że ta osoba odegra bardzo ważną rolę w fabule. Notebook ofiary kryje niesamowite tajemnice. Z tym wiąże się nie lada niebezpieczeństwo.
Prokurator czyni coś niezgodnego z procedurami. Jeśli powiedział "A", musi powiedzieć "B", no i wplątuje się w niezłe bagno. Boleście pomagają przyjaciele - ksiądz i policjant. Razem zajmują się pochówkiem Dagmary oraz ukrywaniem dysku z cennymi danymi. Każdy z bohaterów ma coś za uszami. Nikt nie jest święty.

Autor pokazuje brudny, brutalny, przestępczy świat. Narkotyki, przemoc,  podziemie internetu, handel ludzkimi organami, technologie umożliwiające kontrolę danych osobowych, akcie specjalnych służb, ABW itp. Dużo się dzieje, fabuła trzyma w napięciu, choć momentami bywa nużąco. Powieść osadzona jest we współczesnych realiach, rzecz dzieje się w 2012 r. , przed rozgrywkami mistrzostw Europy w piłce nożnej. Pierwszoosobowa narracja pozwala czytelnikom "wejść w buty" głównego bohatera- prokuratora. Pewne sceny ukazane są niechronologicznie - celowo. Uważny czytelnik zauważy pewne niezgodności, ale porwany w wir akcji zapewne machnie na nie ręką. 

"Notebook" to pierwsza powieść Tomasza Lipko - dziennikarza, wieloletniego reportera sejmowego i korespondenta wojennego, reportera telewizyjnych "Wiadomości" oraz programu "TVN Uwaga", producenta filmowego. Trzeba przyznać, że debiut okazał się całkiem udany. Ciekawe, czy autor pokusi się o kolejne utwory literackie...

Książka reklamowana jako "pierwszy thriller 2.0" zawiera materiały multimedialne, które można obejrzeć dzięki aplikacji VIUU. Jednak całkiem dobrze można się obyć bez tych "dodatków". To tylko uatrakcyjnienie, które nie pozbawia czytelnika "analogowego" żadnych istotnych treści. Spokojnie można zatem brać się za czytanie "Notebooka" w leśnej głuszy, nie martwiąc się o zasięg WiFi.
To nie jest arcydzieło, ale thriller zasługujący  na solidną  czwórkę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email