odkryłam te dźwięki ;-)
Ten i inne utwory z najnowszej płyty Kasi Nosowskiej przyciągają jak magnez. Lubię to!
Tymczasem czytam "Saturn" Dehnela, muszę poszukać reprodukcji dzieł Goyi.
Wprowadzę chyba sobie ograniczenia na internet, bo zamiast czytać, znowu przeglądam i zaglądam, a to księgarnia, a to blogi, fejsbuki i inne jutuby ;-)
Wprowadzę chyba sobie ograniczenia na internet, bo zamiast czytać, znowu przeglądam i zaglądam, a to księgarnia, a to blogi, fejsbuki i inne jutuby ;-)
Do następnego wpisu!