Nie przypominam sobie, żeby ktoś zachwycał się poezją Władysława Broniewskiego. Gałczyński, Tuwim, owszem. Ale Broniewski? A ja tam go lubię! Pamiętam z domu taki tomik wierszy zebranych w brązowej płóciennej okładce. Podczytywałam czasem, więc pewnie stąd mam sentyment. Szkolne czasy to natomiast bliższe poznanie "Bagnetu na broń" i cyklu wierszy poświęconych zmarłej córce ( w zestawieniu z Trenami Kochanowskiego do matury jak znalazł). Tak się jakoś bardzo politycznie i nieaktualnie kojarzy poezja Broniewskiego, przydałoby się poznać ją bliżej, zgłębić. W tym może pomóc biografia "Broniewski. Miłość, wódka, polityka" pióra Mariusza Urbanka. Bardzo się ucieszyłam, gdy wiadomość o jej wydaniu znalazłam w newsetterze portalu granice.pl. Notka jak notka, ale spis treści....- już te tytuły sprawiają, że bardzo chciałabym przeczytać tę książkę.
Zobaczcie sami: http://iskry.com.pl/tytul/5294
Przy okazji - nie wiedziałam, że Wydawnictwo Iskry jeszcze istnieje (choć nie wiem, czy i na ile, ma coś wspólnego z dawnymi Iskrami).
PS. Mikołaju.... ;-)