sobota, 14 stycznia 2017

Zamiary książkowe na 2017 r.

Wiadomo, jak to bywa z planami i postanowieniami....

W zeszłym roku zamierzałam przeczytać:
  - "Księgi Jakubowe" Olgi Tokarczuk - niestety, plan nadal aktualny!
- dowolną powieść Magdaleny Zimny-Louis oraz Doroty Schrammek - i to zrealizowałam. Przeczytałam "Zaginione" M. Zimny -Louis oraz "Na brzegu życia"D. Schrammek.

Odpuściłam zabawę w dopasowywanie lektur do poszczególnych kategorii takiego wyzwania na zielonej planszy :-)
Za to bawiłam się w "Pod hasłem" na blogu Ejotkowe postrzeganie świata , co miesiąc wybierając książkę pasującą do bieżącego zadania i sama się zdziwiłam, że miałam tak wysoką frekwencję, bo tylko w marcu nie wzięłam udziału.
Zabawę zamierzam kontynuować także w tym roku.

 W tym roku chciałabym:
 -  poznać jakąś powieść Krystyny Mirek oraz Janiny Lesiak 
 - przeczytać wreszcie "Ksiegi Jakubowe" ( fejsbukowa grupa "Czytamy 'grubasy'" - mobilizacją)
 - eksploatować własne zbiory, ale też czasem skubnąć coś bibliotecznego (mają dużo smakowitych nowości)
 - nie robić sobie zaległości z egzemplarzami recenzyjnymi (teraz przez awarię komputera troszkę się mi nagromadziło tekstów do napisania)
- pisać bodaj dwa zdania, jeśli nie mam czasu na więcej, o każdej przeczytanej książce.


Mam ochotę pobawić się w wyzwanie, które znalazłam na blogu Wiedźmowa głowologia:
http://wiedzmowa-glowologia.blogspot.com/2016/12/wyzwanie-czytelnicze-2017.html

To zestawienie kategorii daje dużo swobody, dużo możliwości, nie przytłacza ilością zadań.

Coś pominęłam?
To uzupełnię przy okazji!


7 komentarzy:

  1. Powodzenia! Zapraszam jeszcze do "Grunt to okładka" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję!
      Wystarczy mi już zabaw, więc na "okładkę" się nie porywam.

      Usuń
  2. Czyli 11 miesięcy w Pod hasłem wyszło niespodziewanie? :) Tym bardziej gratuluję!
    Cieszę się, że zostajesz. Polecam Ci jeszcze mój Mini CZelendź - też duża dowolność a to tylko 5 książek na rok.
    Do wiedźmy też się zgłosiłam :)
    Ale z wielu wyzwań zrezygnowałam...

    Nie czytałaś nic K. Mirek? Koniecznie zacznij :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czelendż to ja będę miała i to wielki, ale to inna bajka...
      Dzięki, poprzestanę na tym, co już mam w planach. Bo i tak różnie może być.

      K. Mirek jeszcze nie miałam przyjemności nic czytać, ale trochę się boję... że jak zacznę, to będę musiała wszystko! ;-)

      Usuń
    2. Nie wiem jaki Ty, ale ja - dziecko od września w szkole :)
      Spoko, nie namawiam.

      No cóż, prawdę mówiąc... jest takie ryzyko :D W każdym razie warto - moim zdaniem - miłej lektury!

      Usuń
  3. :) ja w zeszłym roku nie robiłam planów, za to w tym roku chciałabym przeczytać co najmniej 52 książki, skupić się na autorach: Schmitt i Nurowska hmm i tak sobie myślę, żeby zacząć każdy miesiąc podsumowywać na blogu, ale co będzie to zobaczymy :D
    A biorę jeszcze udział w wyzwaniu Taniej książki :D
    To wyzwanie o którym wspomniałaś na końcu, też mi się podoba :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Schmitta, trzeba jednak przyznać, ze jest nierówny, ma lepsze i słabsze książki. Ale wybaczam mu ;-)Przeczytałam prawie wszystko.
      Polecam jego "Kobietę w lustrze", "Kiedy byłem dziełem sztuki..."
      Teraz mam wypożyczoną "Noc ognia".

      Usuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email