czwartek, 22 listopada 2012

Żadnych zmian, ratunku!

Zachciało mi się grzebać w szablonach, ustawieniach i przeżyłam chwile grozy.
Przestawiło mi się tak, że zrobił się paskudny granatowy szablon i poznikało wszystko, co tu mam, czyli lista blogów, bannery, logo, linki itp. I żadne cofanie się nie pomagało, mojego bloga, jakiego widzicie na co dzień, nie było, tylko ta nowa pozbawiona elementów składowych wersja, choć posty się zachowały oczywiście.
Jakieś kopie zapasowe, cuda wianki... Kombinowałam i nie wiem jak, ale cudem udało się powrócić do starego wyglądu, zielono-fioletowego. Może i nieładnego, nudnego, ale przynajmniej stałego i obecnego na miejscu.
Ufff, przestraszyłam się nieźle. 
Nie chcę już nic zmieniać.. Żadnych nagłówków, czcionek, kolorów. Niech będzie jak jest.Nie ruszam.
Dobranoc

15 komentarzy:

  1. Mam tak samo. Pocieszam się, że treść najważniejsza, a nie forma, bo co mi zostało? Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Co Ty chcesz od formy,dobrze jest, masz przynajmniej zdjęcie w nagłówku , nie to co ja...

      Usuń
    2. Zdjęcie zrobiła mi jeszcze córcia przed emigracją do Bawarii. Teraz została mi tradycja, czyli bez zmian;)
      Dostałam ostatnio mejla, dlaczego u mnie na blogrollu cały czas u góry jest ten sam post. Złapałam się za głowę: to u mnie jest jakiś blogroll? I fruu do wujka Gugla:-D

      Usuń
    3. Blogroll to ta lista, na której "podglądamy" co nowego na blogach, które odwiedzamy (chyba) i czasem się zawiesza, ktoś już dawno ma nowy wpis, a widać poprzedni.

      Tradycja to podstawa i tego się trzymajmy ;-)

      Usuń
  2. też na początku przy zmianach trochę skomplikowałam sobie życie i spanikowałam, ale teraz już wiem co robić - próby nie są łatwe, a zmiany czasem na dobre wychodzą. Ja nie potrafię długo utrzymać bloga w jednym odcieniu, ustawieniu.Ciągle coś zmieniam, dopieszczam i takie tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobne zmiany to i owszem, ale na spokojnie, po wczorajszej przygodzie długo nic nie dotknę w szablonach, choć właśnie chciałam lekko kolorek zmodyfikować.

      Usuń
  3. Jestem u Ciebie i wyświetla się 23,500 pierwszy raz mi się tak zdarzyło :-)

    Co do bloga, nie ruszaj, mi się podoba. Lubię spokój :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję - Tobie, że "załapałaś się" na okrągłe wyświetlenie i sobie - takiej liczby wejść, jak dla mnie kosmos ;-)

      Na pewno nie ruszę tu nic przed długi czas, nie po wczorajszej przygodzie.

      Spokoju życzę ;-)

      Usuń
  4. Ja jestem tradycjonalistką i nie lubię zmian, choć w układzie bloga kombinuję co nie miara, chcąc aby był z jednej strony ascetyczny, a z drugiej zawierał dane dot. blogów, archiwum, postów, katalogów. No i co jakiś czas tworzę kopię zapasową - tzn. tworzyłam, ale przestałam pół roku temu. Po takich wpisach, jak Twój mój zapał do zachowania kopii wzrasta i troszkę pozapisuję, a że nie umiem robić tego automatem i boję się, że zanim zapiszę to zniknie- to robię ręcznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruntownych zmian nie chciałam, ale minimalnie coś tylko, cały czas się uczę obsługi bloggera i i innych rzeczy, a jak już coś opanuję, to "unowocześnią" tak,że się połapać nie mogę.
      Na upartego to bym odtworzyła te banery, logo i linki, ale czasochłonne by to było. Wolę poczytać ;-)
      Właśnie coś z kopią zapasową się działo, tworzyłam/przywracałam/aktualizowałam/nieaktualizowałam - nie pytajcie, bo nie wiem. Grunt, że wyszłam cało z opresji.


      Usuń
  5. Ja też się na tym kompletnie nie znam i wolę nic nie ruszać, ale ja na szczęście mam Adę, która dba o szatę graficzną mojego bloga :)
    A u Ciebie jest w porządku, zielono i spokojnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. E tam, zapisz szablon i eksperymentuj, ale wiesz, ja tak sobie tylko gadam, bo tak naprawdę, to jak rozpoczynam na swoim blogu sezon remontowy, to dostaje nerwowej telepawki nad każdym nieudanym posunięciem, dlatego póki co dojrzewam do jakichkolwiek zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa, "zapisz szablon", dopiero co się dowiedziałam w trakcie eksperymentów, e taka funkcja istnieje. Wolę nie próbowac, a jak coś żle pójdzie i się nie zapisze? Za duża strata jak dla mnie ;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Często prostota jest najlepsza, więc nie ma co się martwić. :)

    OdpowiedzUsuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email