
(...)
Cały mój tekst: tutaj.
Elwirce też spodobała się ta książeczka, "Przygody pędzelka i ołówka" ją nazywa :-)
Jeszcze do kompletu 'Kuchnia pełna cudów" M. Terlikowskiej by się przydała. To dopiero byłaby radość! Tyle wspomnień!
Jeszcze do kompletu 'Kuchnia pełna cudów" M. Terlikowskiej by się przydała. To dopiero byłaby radość! Tyle wspomnień!
Ja tej książeczki nie miałam, nie poznałam, więc i teraz nie przyciągnęła ona mojego oka ... ale jak tak sobie przeczytałam Twoją recenzję to zaczynam się zastanawiać nad nadrobieniem zaległości w tej kwestii.
OdpowiedzUsuń