niedziela, 21 czerwca 2015

Aktor niedościgniony


 "Gołas" Agnieszka Gołas < Marginesy 2015 >

Kiedy dowiadujemy się, że książkę o znanym aktorze napisała jego córka, myślimy:  to pewnie będzie laurka. W tym przypadku jednak ta laurka słusznie się należy. Ale nie jest to pean na cześć ojca. Agnieszka Gołas nie tylko przeprowadziła z nim wywiad, zebrała wspomnienia, ale też oddała głos jego przyjaciołom, współpracownikom. I tak o Wiesławie Gołasie wypowiadają się Gustaw Holoubek, Magdalena Zawadzka, Zbigniew Bogdański, Zdzisław Leśniak, Jan Kobuszewski, Tadeusz Suchocki oraz pierwsza żona, Elżbieta Szczepańska-Lange. Generalnie przeważają w wypowiedziach superlatywy, ale ogromne uznanie w oczach bliskich i znajomych nie wzięło się z niczego.  Bohater książki zapracował na nie, w dużej mierze to kwestia jego osobowości, charakteru.

Do tej pory nie miałam zielonego pojęcia o tym, że Wiesław Gołas pochodzi z Kielc. Nie wiedziałam też, że jako dzieciak był w Szarych Szeregach,  AK,  siedział w więzieniu. W ogóle moja wiedza o nim była bardzo powierzchowna. Nie zmienia to faktu, że znałam go - głównie z ról  serialowych oraz  kabaretu Dudek, piosenek  Starszych Panów, czy wykonań tekstów W. Młynarskiego -  i  zawsze darzyłam sympatią oraz podziwem dla jego kunsztu. Bo nie ma co ukrywać, to jeden z Aktorów przez duże A, taki ze "starej szkoły", który zaskarbił serca widzów talentem i pracą, "siłom i godnościom osobistom" ;-) Niedościgniony wzór, któremu wielu współczesnych do pięt nie dorasta.

Gołas to urodzony aktor, pierwszorzędny komik, prawdziwy w każdej, nie tylko komediowej roli. Artysta wszechstronny,  wybitny, może nie do końca doceniony, zbyt skojarzony z "wesołą maską".
Jego mistrzami byłi Chaplin, Buster Keaton, Ludwik Sempoliński. Szkołę teatralną doradził mu sam Leon Schiller, którego poznał w Teatrze Żeromskiego w Kielcach na próbie spektaklu, jeszcze w czasach gimnazjalnych. Polecił mu  powołać się na niego u Zelwerowicza,. Zanim jednak do tego doszło, Gołas startował w Krakowie (nie dostał się z powodu "papierów") i operze bytomskiej.
W warszawskiej szkole teatralnej jego mistrzami byli wspomniany  Aleksander Zelwerowicz, Jacek Woszczerowicz, Aleksander Bardini.To od słynnego Zelwera nauczył się prawdy w aktorstwie i pokory wobec widza. Nie lubił jak mu narzucano jak ma grać. Sam miał pomysł na wszystko. I to był pomysł najlepszy. Nie potrzebował rekwizytów, wolał je zagrać. 
Fenomen.
Jego ulubioną rolą jest Papkin, najpiękniejsza postać fredrowska. Zawód aktora to przecież taka "papkinada", mówi.

Niezapomniany Tomek z "Czterech pancernych...", ogniomistrz Kaleń i  Marian -kierowca z serialu "Droga" niechętnie opowiada o sobie, wspomina "obrazami", niechronologicznie, dużo gestykulując, "pokazując" - to nie ułatwia zadania autorce wywiadu. Udało jej się jednak "wyciągnąć " tyle, by wraz z opowieściami innych stworzyć konkretną publikację.
W niej przeczytamy o dzieciństwie i rodzinie aktora, sentymencie do domku przy Mahometańskiej 3, "gwizdulkach", ogromnej więzi z matką, siostrą , o jego podróżach i najznamienitszych rolach filmowych i teatralnych,  o występach w kabarecie, na estradzie. Dowiemy się jak powstał i działał Kabaret Koń, jakie dowcipy, żarty wyprawiali studenci - aktorzy sobie nawzajem. Znajdziemy dużo ciekawych informacji i anegdot. Poznamy też wycinek historii teatru polskiego i zajrzymy  za kulisy planu filmowego. Nie ma tu za wiele o prywatnym życiu

Szczery, prawdziwy człowiek z tego Gołasa, taki sympatyczny, wrażliwy, solidny, oddany teatrowi bez reszty. Nie bez wad, bo jak wynika z zebranego materiału - nerwowy, impulsywny, chciałby sam wszystko ustawiać. Cóż, nikt nie jest ideałem. Ale  takiego drugiego jak on, to ze świecą szukać!
Dziś 85-letni pan Wiesław żyje spokojnie, w ciszy, z dala od zgiełku. Nie pozostaje nic innego jak zasłużonemu niezmiernie dla kultury polskiej aktorowi życzyć zdrowia i spokoju aż po życia kres. Zapamiętamy go "wiecznie młodego", legendę teatru, filmu  i estrady.
Warto czytać o takich  wspaniałych osobowościach, ocalać ich od zapomnienia i "zaszczepiać" kolejnym pokoleniom.

Publikacja zawiera sporo zdjęć, fotosów, spis nagród, ról filmowych, teatralnych, wybranych widowisk telewizyjnych. Jest to poszerzone wydanie książki "Na Gołasa". Cieszę się, że mogłam przeczytać ten wywiad -rzekę, portret aktora niedoścignionego. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email