Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura bałkańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura bałkańska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 czerwca 2016

"Książka o Unie" F. Sehrić

Okladka__Ksiazka_o_Unie-713x1024
Biuro Literackie, 2016

(...)
Mimo niewielkiej objętości, nie jest to książka na jeden wieczór. Gęsta, nasączona melancholią, wciska czytelnikowi pod oczy sugestywne obrazy, maluje sceny zarówno piękne, jak i przerażająco smutne. Porusza ukryte struny, budzi wspomnienia. Każdy z nas ma bowiem własną, wyimaginowaną. aleksandryjską bibliotekę drobnych przedmiotów,  codziennych rytuałów, okruchów wspomnień, w której archiwizuje przeszłość i gromadzi chwile szczęśliwe.
(...)

Całość mojej recenzji: http://zycieipasje.net/2016/06/22/ksiazka-o-unie-spotkanie-z-literatura-balkanska/

środa, 9 marca 2016

„Drugi pocałunek Gity Danon”

BIURO LITERACKIE 2016

Dlaczego tak rzadko sięgamy po prozę bałkańską, czy w ogóle literaturę krajów Europy Środkowej? Okazuje się, że kryje ona wiele prawdziwych pereł i diamentów, podczas gdy my często zachwycamy się dobrze wypromowanym tombakiem pochodzącym na przykład z krajów anglojęzycznych. Taką perełką rodem z byłej Jugosławii jest „Drugi pocałunek Gity Danon” Miljenki Jurgovicia w tłumaczeniu Miłosza Waligórskiego, wydany przez Biuro Literackie w serii „Proza środkowoeuropejska”.

Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę na temat tej książki - zapraszam na łamy magazynu "Życie i pasje", oto link:
http://zycieipasje.net/2016/03/09/balkanski-koloryt-wysmienitej-prozy-czyli-drugi-pocalunek-gity-danon/


PS. Intrygują mnie i kuszą inne tytuły tej serii. To co, czytamy literaturę środkowoeuropejską? ;-)

środa, 4 kwietnia 2012

Pocztówki z grobu

E. Suljagić, Pocztówki z grobu, Wydawnictwo Czarne 2007, s. 240

 Charakterystyczna czarno - biała szata graficzna książek serii SULINA wydawanej przez Czarne nie pozwala ich przegapić. W ciemno sięgam po te tomiki, gdy zobaczę je na bibliotecznej półce, ale wiem, że to nie będzie przyjemne (wyłączywszy przyjemność z samego czytania) spotkanie, tematyka bywa bowiem trudna i przygnębiająca. Literatura faktu ( a taka- wbrew pozorom też leży w kręgu moich zainteresowań), ma to do siebie, że opowiada nieraz o rzeczach, o których wolelibyśmy nie słyszeć. Rzeczywistość jest brutalna i daleka od bajek z happy endem gęsto zaścielających świat książek. Można w nie uciec, ale nie da się do końca odciąć od prawdy.

Tadeusz Różewicz napisał: "ocalałem prowadzony na rzeź", Emir Suljagić zaś: "Przeżyłem (...)Przeżyłem tak, jak oni umarli".
"Pocztówki z grobu" to poruszające świadectwo ludzkiej tragedii w Srebrenicy, opowieść o przetrwaniu, obraz z wojny domowej w byłej Jugosławii opowiedziany przez naocznego świadka, uczestnika zdarzeń. Historia napisana szczerze, prosto, z literackim kunsztem reportera. Autor potrafi jednym zwięzłym zdaniem, bez nadmiernych opisów i mnożenia przymiotników nakreślić sytuację, opisać zdarzenie, wyrazić coś ważnego. Jako dziennikarz relacjonuje obiektywnie, wręcz chłodno, ale opisując świat, w którym papierosy  są  walutą, wyprawa po worek kukurydzy kończy się śmiercią, a rozrzucone po wybuchu szczątki walają się jak śmieci po ulicy, to same suche fakty mówią za siebie i nie trzeba zbędnych słów, by czytelnika zmrozić i poruszyć.
Kolejne rozdziały noszą tytuły Przetrwanie, Wojna, Beznadzieja, Upadek. W części zatytułowanej "Ludzie" są krótkie opowiadania upamiętniające kilka osób znanych autorowi, których losy są niejako reprezentatywne dla  pozostałych jego znajomych i krewnych.
Dodatkowo zamieszczono reportaż W. Tochmana "Wrócili" - relację ze zbiorowego pogrzebu ekshumowanych ofiar oraz "Kalendarium wydarzeń w Srebrenicy" opracowane przez Wildanę Selembegowić.

"Pocztówki z grobu" to ważna książka, ale ciężka i trudna ze względu na tematykę. W niektórych momentach aż się serce kraje. Sporo jest także wiadomości historyczno - politycznych, niezbędnych dla rzetelnego przedstawienia tamtych zdarzeń. Tym, którzy interesują się historią i kulturą Europy Południowo-Wschodniej, Bałkanami, tematyką wojenną, a także dobrym warsztatem reporterskim mogę powiedzieć tylko - warto przeczytać.



***
Emir Suljagić urodził się w 1975 r. w miasteczku Ljubovija (Serbia i Czarnogóra). Podczas wojny domowej w byłej Jugosławii, w kwietniu 1992 r. wraz z tysiącami innych bośniackich Muzułmanów schronił się przed serbskimi oddziałami w Srebrenicy. Przeżył serbski szturm na miasto, który miał miejsce 11 lipca 1995 r. Po wojnie ukończył politologię na uniwersytecie w Sarajewie i pracował w Hadze jako korespondent prasowy relacjonując przebieg prac Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Obecnie pracuje jako dziennikarz tygodnika "Dani". Mieszka w Sarajewie / notka o autorze z okładki/

***
Seria SULINA obejmuje szeroko pojętą literaturę faktu ( książki historyczne i antropologiczne, proza podróżna, reportaże i eseje), 
Książki z tym znakiem „przekraczają granice: geograficzne, kulturowe, mentalne, z antropologiczną dociekliwością badają pozornie znane lądy, prowadza literackie śledztwa, odkrywające przed czytelnikiem nieznane strony fenomenu zwanego Europą.” (za notką z okładki)

Moja lista blogów