środa, 17 sierpnia 2016

Smakowity jabłecznik... i przypraw bez liku

Pamiętacie tę uroczą, wspomnieniową książkę?

"Te wspomnienia z dzieciństwa znanego poety i pisarza angielskiego ukazały się w roku 1959, kiedy to Laurie Lee po raz pierwszy od dwudziestu lat powrócił do ubogiej wioski w hrabstwie Gloucester, gdzie w gronie licznego rodzeństwa, pod opieką ukochanej matki, porzuconej przez męża dzielnej i niezwykłej kobiety, spędził lata dziecinne i pierwszą młodość.
Wrażliwy, utalentowany chłopak wcześnie zaczął pisać wiersze i grać na skrzypcach. Mając lat 16 zorganizował własną grupę muzyki i tańca, występującą w okolicy. Opuścił rodzinną wioskę mając lat 19i zarabiając grą na skrzypcach wywędrował w świat, najpierw nad nieznane mu morze, potem do Londynu i wreszcie do Hiszpanii, której szmat przemierzył zdobywając swą grą chleb i przyjaźń. Powrócił tu, aby wziąć udział w wojnie domowej, choć, jak sam pisał, "nie było wówczas rzeczą modną walczyć z dyktatorami".

W podróżach swych poznał kraje śródziemnomorskie, na Cyprze nakręcił film dokumentalny."
 źródło opisu: Czytelnik, 1975

Dobre wieści! Wypatrzyłam w zapowiedziach na jesień wznowienie!
ZYSK I S-KA            

 
   



Ale to nie koniec literackich smakowitości. Oto co jeszcze znalazłam na stronie wydawnictwa Zysk i S-ka:



Hinduska Tilo prowadzi etniczny sklep w kalifornijskim Oakland. Przyprawy, które sprzedaje, mają jednak niezwykłe właściwości. Tilo ma wielką magiczną władzę, lecz jednego jej nie wolno. Jeśli kogoś pokocha, straci nie tylko swój dar, ale być może także życie. I oto w sklepie Tilo pojawia się mężczyzna, który przyciąga ją z niezwykłą siłą...
 
 
"Mistrzyni przypraw łączy w sobie narrację typową dla realizmu magicznego i poetycki styl z relacją z życia hinduskich imigrantów w USA. Najważniejszy jest jednak niezwykły, tajemniczy nastrój książki, który sprawia, że nie można się rozstać z prozą Divakaruni".
 
"The New Yorker"
(materiały pochodzą ze strony  http://www.zysk.com.pl/)

Był taki film, bardzo mi się podobał, więc tym chętniej przeczytam wersję książkową.

Wyszukałam jeszcze parę ciekawych propozycji, ale o nich innym razem ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email