wtorek, 25 stycznia 2011

Filmowe dialogi na cztery nogi

Piątek wieczorem. Oglądamy  "Infiltrację". Oczywiście ja się troszeczkę spóźniłam na początek filmu, jestem nieco rozkojarzona.
- Zaraz, zaraz, czy to tu gra DiCaprio? -pytam.
- Tak - odpowiada rzeczowo mąż.
- Hmm, ale jest strasznie podobny do Matta Damona....- dziwię się.
- Bo to jest Matt Damon- wyjaśnia mąż.
- Acha - usiłuję ogarnąć to, co widzę na ekranie - to jest ich dwóch!
Chwilę zajęło mi zorientowanie się, że mamy dwóch  bohaterów, tylko dość podobnie wygadają.
- Czym się różni Di Caprio od Damona?- zapytałam jak na blondynkę przystało.
- Odcieniami!- odrzekł mąż.

No i kto tu jest blondynką? ;-)

czwartek, 20 stycznia 2011

Przypadki ciemnej blondynki - czajnik

Nasz czajnik zbuntował się i przestał gwizdać.Wydaje teraz tylko dziwne odgłosy, syczy, psyka i paruje.Trzeba go pilnować, kiedy ma się ochotę na gorącą herbatkę. Wczoraj wydałam diagnozę i oznajmiłam mężowi:
-Ty, on wyraźnie sepleni!

Ciekawe, co na to logopeda....

środa, 19 stycznia 2011

Blog Roku 2010

Drogie Kobiety w Spódnicy, Spodniach i Sukience! I drodzy Mężczyźni w Spodniach i Kiltach!
Okażmy babską i męską solidarność - wesprzyjmy  Klaudię Maksę. Jej blog "Trzecim okiem czarownicy"(czarownica.w-spodnicy.pl) bierze udział w plebiscycie Blog Roku 2010.
Czytając teksty Klaudii Maksy można się ubawić do łez, dowiedzieć mnóstwa pożytecznych rzeczy, poczuć się jak na spotkaniu przy kawie z dobrą koleżanką.
Każdy głos jest ważny - wyślijcie smsa! Koszt niewielki, a przekazywany jest na cele charytatywne. Czas do 20 stycznia! Szczegóły w linku poniżej.
http://www.w-spodnicy.pl/Tekst/Babskie-sprawy/532169,1,A-gdyby--.html

czwartek, 23 grudnia 2010

Świątecznie

Niech nadchodzące Święta będą ciepłe jak płomyki świec, smaczne jak barszcz z uszkami, pachnące jak gałązki świerku, spokojne jak las o wschodzie słońca...
A Nowy Rok przyniesie wiele radości! :-)  :-)

środa, 22 grudnia 2010

Przedświąteczne oświecenie

Kiedy nawet niespotykanie spokojny człowiek po bitych dwóch godzinach rozplątywania plątaniny kabelków od dwóch skłębionych razem  kompletów lampek choinkowych przekona się, że w jednych urwał się drucik, a drugie(już założone na drzewko) nie świecą, to ma prawo się wściec.
Ale nie ma wyjścia,  następnego dnia tup, tup, tup na targ  po nowe światełka. A na targu- mordercy, morrderrcyyy...  Męczą biedne zwierzęta, Stoją przy pojemnikach, starych wannach pełnych śmierdzącej wody, a nieszczęsne karpie cierpią, żałośnie wyciągają pyszczki, a ludzie kupują ryby i męczą je potem w foliowych torebkach, trzymają w jakichś wiaderkach do wigilii...
 Brrrr! Ja bym tak jednego z drugim (tego potwora męczącego zwierzęta) upchnęła w balii, niech tak tkwi do świąt...
Całe szczęście, są ludzie, którym cierpienie karpi nie jest obojętnie. Patrz: akcja "Karp lubi lód", link:
http://www.klubgaja.pl/zwierzeta/karpie/

wtorek, 14 grudnia 2010

Czytaj ulotki reklamowe - będziesz mieć mądrzejszą głowę!

Określenie "Chleb wieloziarnisty" czy "makaron pełnoziarnisty" chyba nikogo specjalnie nie dziwią. Natomiast co powiecie na takie dictum: JAJA WIELOZBOŻOWE??

;-)

środa, 1 grudnia 2010

Mruczanka

Im bardziej pada śnieg,
Bim- bom,
Tym bardziej pada śnieg,
Bim- bom,
Jak biały puch z poduszki...

I nie wie zwierz, ni człek
Bim -bom,
choć żyłby cały wiek,
Bim- bom,
Jak marzną mi paluszki...


Tak śpiewał Kubuś Puchatek, a bim- bomał Prosiaczek. Przyłączam się.
Bim- bom.

Moja lista blogów