wtorek, 25 stycznia 2011

Filmowe dialogi na cztery nogi

Piątek wieczorem. Oglądamy  "Infiltrację". Oczywiście ja się troszeczkę spóźniłam na początek filmu, jestem nieco rozkojarzona.
- Zaraz, zaraz, czy to tu gra DiCaprio? -pytam.
- Tak - odpowiada rzeczowo mąż.
- Hmm, ale jest strasznie podobny do Matta Damona....- dziwię się.
- Bo to jest Matt Damon- wyjaśnia mąż.
- Acha - usiłuję ogarnąć to, co widzę na ekranie - to jest ich dwóch!
Chwilę zajęło mi zorientowanie się, że mamy dwóch  bohaterów, tylko dość podobnie wygadają.
- Czym się różni Di Caprio od Damona?- zapytałam jak na blondynkę przystało.
- Odcieniami!- odrzekł mąż.

No i kto tu jest blondynką? ;-)

2 komentarze:

  1. Ale tu fajnie. Zajrzalam przypadkiem i bede wracac. Niedawno przenioslam sie na blogspot, wczesniej bylam na blox (nadal w sumie jestem, bo mnie nie puszczaja, wiec tak w rozkroku). I tak sobie exploruje blogi w tym obszarze. Szkoda ze nie ma listy blogow tak jak jest na bloxie, ze mozna pogrzebac i poszukac fajnych ludzi. No, ale trafilam tu, widocznie mialo tak byc, haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kasiu, cieszę się, że jednak ktoś te moje notki czyta, może to mnie zmobilizuje do częstszego pisania... ;-)

    OdpowiedzUsuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email