piątek, 16 września 2011

Trzy, Piter Murphy

Trzy, Piter Murphy 
e-book, 
s. 184.
wyd. RW2010
2011 r.  
 
Pod pseudonimem Piter Murphy kryje się osoba o ogromnej wrażliwości, która swą pasją czytania i pisania stara się zarazić innych. Kiedyś napisał utwór na konkurs literacki „Książka dla kobiet”, nie wysłał go jednak i tekst trafił „do szuflady”. Szkoda, bo być może przy pomyślnych rezultatach już dawno mielibyśmy tę książkę na półkach. Na szczęście autor powziął decyzję, by jego dzieło ujrzało światło dzienne i wydał je w formie e-booka, tym samym udowadniając, że do odważnych świat należy.
Niełatwy jest los debiutanta. Opublikowanie utworu to zaledwie pierwszy krok na stromej drabinie czytelniczego rynku. Kolejne szczeble to promocja książki, docieranie do odbiorców, krytyka i gotowość na skrajnie różne opinie. Niektórzy dają debiutantom duży kredyt zaufania, inni od razu wymagają doskoczenia do wysoko postawionej poprzeczki. Początkujący pisarz musi być odporny na wszelkie uwagi.
Myślę, że Piterowi Murphy'emu nie grozi uderzenie wody sodowej do głowy, bo sprawia wrażenie rozsądnego człowieka i ma w sobie pewną pokorę. We wstępie do swojej opowieści zaznacza, że ma świadomość niedociągnięć, a napisał ten tekst czując po prostu taką potrzebę. Co ciekawe, postaci tam występujące są... prawdziwe, naprawdę istnieją, choć spowija je barwny płaszczyk fikcji literackiej, nie wszystkie bowiem wydarzenia miały miejsce w rzeczywistości.

O czym jest „Trzy”?
Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa, brzmi: o trzech kobietach. W opowieści splatają się wątki Eweliny, Marty i Marii. Różnią się wiekiem, statusem społecznym, sytuacją rodzinną, ich wspólnym mianownikiem jest samotność, tęsknota za miłością, rodzinnym ciepłem.
Druga odpowiedź: o trzech czasach. Teraźniejszość nie jest łaskawa dla bohaterek, przeszłość skrywa wiele bólu i cierpienia, a przyszłość rysuje się znacznie jaśniejszą kreską – zakończenie jest niby otwarte, ale „rokowania są pomyślne”.
Trzecia myśl: o trzech miejscach. Ewelina z niechęcią wyjeżdża z Warszawy, gdzie toczy się jej życie i praca, Marta po ciężkich przeżyciach ucieka z Torunia, a spotykają się u Marii w podkarpackiej wiosce Kotań, w miejscu, w którym wiele się dzieje, zmienia i wyjaśnia. Widoczny jest kontrast między miastami z negatywnymi konotacjami a wsią, spokojną, choć nie do końca wesołą....
Czwarta -według mnie główna- odpowiedź, przedstawia się następująco:
...wiara, nadzieja, miłość, te trzy...” albowiem te wartości są wszechobecne w świecie powieści.

Dziennikarka śledcza, Ewelina dostaje zadanie zrobić reportaż o podkarpackiej „czarownicy”. Wraz z nowym współpracownikiem Andrzejem ma udowodnić, że słynna jasnowidzka, uzdrowicielka jest szarlatanką. Marta dostaje od losu drugą szansę – wyniki lekarskie pokazują, że po chorobie nowotworowej nie ma śladu, tymczasem jej życie osobiste legło w gruzach. Ich drogi prowadzą do chatki Marii, zielarki. Okazuje się, że losy bohaterów splatają się bardziej niż by tego chcieli. Splatają i plączą, gdyż ma miejsce kilka tragicznych wydarzeń, nawet próba morderstwa. Nie lubię streszczać fabuły, zbyt wiele odkrywać kart. Na czytelnika czekają chwile uśmiechu i łez, momenty grozy i zaduma, współczucie dla jednych postaci, złość dla drugich. Dużo emocji.

Autor skupia się na ludzkich przeżyciach, emocjach, relacjach. Potrafi je tak opisać, by poruszyć odbiorcę. Realnie przedstawia losy bohaterów, choć niczym soli do smaku dodaje odrobinę niezwykłości. Krótkie, proste zdania sprawiają, że tę minipowieść czyta się bardzo szybko, jakby się słuchało czyjejś opowieści. Nie ma tu zbędnych opisów, dłużyzn, a wręcz czasami ma się niedosyt, bo chciałby się jeszcze pobyć z bohaterami w miejscu, gdzie jakby czas się zatrzymał, poznać, co było dalej....

Tekst przeczytałam niemal za jednym posiedzeniem, z początku z rezerwą, potem z zaangażowaniem. Mam wrażenie, że to zdarzyło się naprawdę, choć oczywiście autor przekształcił co nieco na potrzeby literatury. Czy warto przeczytać „Trzy” ? Owszem, warto – to naprawdę ciekawa historia, taka „życiowa”. Nie jest to proza na miarę „Nike”, ale z całą pewnością na miarę czytelniczych apetytów - nie tylko dla kobiet.
Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy papierową wersję tej książki, a spod pióra Pitera Murphy'ego wyjdą kolejne publikacje.

 Chcesz przeczytać? Zajrzyj  tutaj.









10 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad tą książką i w ogóle nad współpracą z RW, ale jak ja zdzierżę e-booka na ekranie?:(.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorce dziękuję za piękna recenzję. Naprawdę jest mi bardzo miło że tak książka została odebrana. Dzisiaj rozpocząłem pracę nad kolejną książką, jednak będzie to powieść. Spokojnie, możliwe ze wyjdzie wersja papierowa i bez błędów. Okazuje się, mam sygnały że w tekście są błędy za co ponownie przepraszam. Zaślepiony osobą korektora nie wpadłem na pomysł, aby przejrzeć tekst.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem.
    Najczęściej nie czytam tego typu powieści.
    Niesamowicie klimatyczna okładka, chociaż nie miałaby przebicia na księgarnianych półkach trafia do mnie w stu procentach :)
    Ja poczekam na kolejna powieść tego autora, bo debiutanci w dziwny sposób mnie przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Iza- na dłuższą metę ekran odpada...;-)
    pisanyinaczej- ależ proszę ;-)
    biedronka- czasem trzeba dać szansę debiutantom ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już pracuję nad drugą powieścią, obiecuję że tym razem korekty dokonają dwie niezależne osoby. Teraz strzeliłem sobie samobójczego gola :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak sobie pomyślałam, że w pewnym sensie to reklama, bo ludzie będą myśleć, o co chodzi z tą korektą i zechcą sami sięgnąć po książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę przeczytać książkę, ale wersja elektroniczna mnie odstrasza chyba sobie zakupię i wydrukuję i wtedy przeczytam. Recenzja bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://zaczytanieblog.blogspot.com/2011/09/konkurs-22011.html

    OdpowiedzUsuń
  9. AgnieszkaWawka- na pewno wydruk będzie się wygodniej czytało, i będzie można go zabrać ze sobą wszędzie.
    Kometa088 - dzięki za info, uwielbiam takie konkursy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam już ebooka na komputerze, teraz tylko czas muszę znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email