środa, 30 listopada 2011

Dinozaurowato

Nie mam czasu na czytanie, nie mam czasu na pisanie.. Jakoś dużo Elwiry i zajęć domowych ostatnio. Będzie tylko anegdota. Z cyklu dialogi rodzinne.
Na leżaczku - bujaczku na obiciu oparcia jest taki pomarańczowy bajkowy dinozaur. Mówimy, że Elwirka śpi z  dinusiem. I tak od tego zaczęła się rozmowa o tym, że dzieci zwykle lubią dinozaury, interesują się nimi, wiele małych bystrzaków ma bogatą wiedzę o tych stworzeniach, zna mnóstwo gatunków. No a my w sumie to niewiele wiemy. Jakie znamy dinozaury?
- Tyranozaur, brontozaur - zaczęłam wymieniać. - Ty pewnie znasz więcej - rzekłam do męża ( który zazwyczaj zaskakuje mnie znajomością nazw zwierząt, o których ja pierwsze słyszę). O, jeszcze triceratops....
Mąż zaś:
- Czterodaktyl.
Ja na to:
- CO???
- Czterodaktyl- powtórzył z powagą.
Myślałam, że się uduszę. Ze śmiechu.

A oto bohater naszego dialogu, cztero... eeee ptero. Pterodaktyl. Zdjęcie zapożyczone z sieci.
Pozdrawiam! ;-)

5 komentarzy:

  1. Jedyneczkę z przodu trzeba mu wymazać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. He he, jak widać mężczyźni błyskają ogromną wiedzą odnośnie dinozaurów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyneczkę... ;-) Cudny komentarz!
    Na dinozaurach mąż mój akurat się nie zna, ale na innych gatunkach to i owszem, dzięki niemu dowiedziałam się na przykład, że istnieją humbaki ;-)
    A ostatnio "odkryłam" nowe zwierzę: zorilla. W bajce było i pytałam wszystkich dookoła, czy istnieje takie, czy to tylko w bajce...Nikt o tym nie słyszał. Wyguglowałąm. Istnieje. To coś w stylu skunksa z wyglądu, ale chyba nie śmierdzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopisalam ksiażki biblioteczne - u mnie w komentarzach.

    Przed chwilą mój luby olśnił mnie, że jutro o 21 jest na canal+ pierwsza część mojego "chińczyka". JUUUUPI

    OdpowiedzUsuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email