czwartek, 18 sierpnia 2011

Zielony czwartek

Do poprzedniego "kolorowego" dzienniczka dopisuję dzisiejsze czwartkowe popołudnie: słoneczko grzało cudnie, a my nad wodą z lodową ochłodą. 

Ponadto dobre wieści - szykują się goście. W najbliższą niedzielę prywatny zlot DKK  u mnie - zobaczą malutką czytelniczkę. W któryś z wrześniowych weekendów- osoba, za sprawą której jestem "Agnesto" a nie inaczej ;-) (Coś inaczej brzmiało, inaczej się usłyszało i wyszło jak chciało ;-))

Konkursów, jak się dobrze poszuka, też nie brakuje. Zapraszam do takiego bardzo zielonego.... Na dole bloga znajdziecie filmik.A tu link:)
A mi się jakoś nic nie chce...
W lekturze - przerwa na JIK'a, czyli na razie odkładam współczesne.
A może wkrótce mały stosiczek zgromadzę do pokazania...? Bo co nieco wpadło na półki ;-)

2 komentarze:

  1. Czarnego piątku nie zazdroszczę, ale zielony czwartek ... też tak bym chciała :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę zielone dni ;-)
    Dzięki za wizytę, ylllo!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń

'Napisz proszę, chociaż krótki list" ;-)

Follow by Email