Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura podróżnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura podróżnicza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2018

Wakacje w Indiach?


 Średnio przypadła mi do gustu, ale
" Dla ciekawych świata dzieciaków to może być jednak ciekawa alternatywa dla typowego podręcznika,  przewodnika po Indiach, mogą zdobyć naprawdę dużo wiedzy, przekonają się, że warto uczyć się języków, historii, geografii oraz podróżować. Może złapią bakcyla?"

Całą  moją recenzję znajdziecie tutaj:

http://zycieipasje.net/2018/07/11/banda-michalka-na-wakacjach-ewa-karwan-jastrzebska-recenzja/

środa, 25 czerwca 2014

Egzotyczne podróże - "W krainie obfitości mango"

  W swoich czytelniczych podróżach  byłam  m.in. na  Majorce ( w powieści A. K. Majewskiej) i Kostaryce (dzięki książce G.Obrąpalskiej) czy odwiedziłam Zanzibar ( z D. Katende). Tym razem przyszła pora na Karaiby, a to za sprawą przepięknie wydanej przez Wydawnictwo Literackie książki "W krainie obfitości mango" pióra Ann Vanderhooff - kanadyjskiej dziennikarki, która wraz z  mężem, dyrektorem artystycznym czasopisma, postawiła wszystko na jedną kartę i wyruszyła na fantastyczną wyprawę życia.
Trwający ok. 2 lata rejs łodzią o nazwie "Receta" (hiszp. "przepis") był dla małżeństwa czasem obfitującym w niesamowite doznania, przygody i emocje w egzotycznej scenerii ( m.in. Bahama, Dominikana, Grenada, Trynidad...) Zmagali się z trudami żeglowania, zdobywali nowe doświadczenia, odkrywali specyfikę życia i kulturę tamtejszych mieszkańców, uczyli się od nich - także tajników kuchni, nawiązywali znajomości i przyjaźnie, poznawali smaki tropiku i "szlifowali" swój związek. Doprawdy niełatwą rzeczą jest funkcjonować w tak minimalistycznych warunkach na jachcie, gdy nawet zwykły prysznic czy ugotowanie posiłku stanową pewien problem, a dwoje ludzi przez niemal cały czas jest zdanych tylko na siebie. Ann i Steve dali radę i udowodnili sobie i innym, że do odważnych świat należy i że chcieć to móc. Rejs "Recetą" był ich przepisem na sukces, na odnalezienie sensu życia.
Okładka  w miłych dla oka, relaksująco wpływających błękitach  skutecznie zachęca do lektury i wprawia w wakacyjny nastrój. Rozczarowuje brak fotografii, ale walor stanowią przepisy na egzotyczne potrawy. Raczej nie wszystkie wykorzystamy w naszej codziennej kuchni lecz jako ciekawostka sprawdzają się znakomicie,  wszak przyjemnie czyta się kulinarne wstawki, a szczypta egzotyki - choćby tylko "na papierze" - jeszcze nikomu nie zaszkodziła! W menu znajdują się oprócz tytułowego mango także owoce chlebowca, kolczochy, kokosy ( ciekawostką - woda kokosowa), rozmaite owoce morza, przyprawy, napoje... Książka obfituje w całe mnóstwo smaków, zapachów, dźwięków, marzeń i wrażeń. 
"W krainie obfitości mango"  ma szanse zostać przebojem literatury podróżniczej. Inspiruje nie tylko do egzotycznych wycieczek,  ale też do podejmowania odważnych decyzji i działania. Opowiada o apetycie na życie, o pasji i wytrwałości. Emanuje optymizmem i pogodą ducha.  Wzbogaca wiedzę o ludziach i świcie.
Serdecznie polecam - nie tylko na sezon urlopowy!

Spragnionym notatek, ciekawostek i zdjęć z podróży  polecam zajrzeć na stronę autorską Ann Vanderhooff:
www.spicenecklace.com




Karaibską przygodę zawdzięczam:


Moja lista blogów