Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irena Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irena Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 listopada 2015

"Zjazd rodzinny" I. Matuszkiewcz

Są takie powieści, w których zatapiamy się bez reszty, chłonąc jak gąbka losy bohaterów, a po przewróceniu ostatniej kartki czujemy rozczarowanie i niedosyt. Przykro nam opuszczać dopiero co poznane postaci, chcielibyśmy nadal śledzić ich dzieje, dowiedzieć się jak najszybciej, co było dalej. Do takich właśnie książek należy „Zjazd rodzinny” Ireny Matuszkiewicz (,,,,)
Ciąg dalszy: /link/

niedziela, 20 maja 2012

"Przeklęte, zaklęte" I. Matuszkiewicz



Irena Matuszkiewicz, Przeklęte, zaklęte, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2007, s. 294.

Autorka m. in. „Agencji Złamanych Serc” i „Salonowego życia” tym razem przedstawia opowiadania o pięciu kobietach, nad którymi ciąży klątwa Cyganki. Mimo iż kobiety żyją w innych czasach, miejscach i warunkach, a i same się zmieniają, zła wróżba działa. Głosi, że żadna z rodu aż do piątego pokolenia nie poślubi tego, którego pokocha, a ich los będzie zawsze „pod górę”.
Opowieść ukazuje jak bardzo zmieniło się życie kobiet na przestrzeni ostatniego stulecia, one same i świat wokół nich, społeczne i polityczne realia, obyczaje, moda. Autorka stawia pytanie, czy to rzeczywiście słowa Cyganki zdeterminowały los bohaterek, czy one same przyczyniły się do takiego, a nie innego biegu ich życia.
Fotografie z rodzinnego albumu stają się pretekstem do snucia wspomnień. Dzieje rodu rozpoczyna Marcjanna, pracowita i rezolutna, o ciętym języku i ogromnym uporze, dla której największą wartością jest ziemia i uczciwa praca na własnym gospodarstwie. Jej córka Eleonora chce się uczyć, pracuje we dworze, zdobywa fach krawiecki. Z chłopskiej chaty przenosi się do miasta. Zosia również nie zamierza pracować na roli. Czasy II wojny światowej dają się mocno we znaki bohaterkom. Klątwa Cyganki sprawdza się, a one muszą walczyć z przeciwnościami losu. Łatwego życia nie miała także Mira, choć w porównaniu z matką miała o wiele lepsze warunki.
Począwszy od Marcysi a skończywszy na jej prawnuczce Agnieszce, wszystkie kobiety z rodu cechuje niezwykły upór i wewnętrzna siła. Każda ma inne usposobienie, inny temperament, inne wartości i poglądy. Ich portrety ukazane są szeroko i malowniczo, poznajemy zachowania, czyny i myśli bohaterek. Tłem ich życia są zmiany zachodzące w Polsce w ciągu całego wieku. Obserwujemy rozwój techniki, zmiany obyczajowości, dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy o realiach życia w chłopskiej chacie na początku XX wieku, o różnicach społecznych, o dawnych obyczajach.
Przeklęte, zaklęte” to doskonały przykład literatury obyczajowej, po którą mogą sięgnąć wszyscy niezależnie od płci i wieku. 

*****
Książkę czytałam parę lat temu, wówczas też powstał ten tekst. Co prawda nie jest najlepszy, ale przynajmniej krótki. Dziś go wygrzebałam z czeluści komputera i pomyślałam: wrzucę, a co tam...

Moja lista blogów