Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 maja 2017

Janusz Majewski. Film – kobieta jego życia

Marginesy, 2017  

Lwowskie korzenie, krakowska młodość, łódzka filmówka i cały ten jazz… tak w skrócie można by przedstawić sylwetkę jednego z najlepszych polskich reżyserów – Janusza Majewskiego, twórcy takich filmów jak Zaklęte rewiry, C. K. Dezerterzy, Excentrycy, czyli po słonecznej stronie życia, serialu Siedlisko, a także autora powieści m. in. Czarny mercedes, Glacier Expres 9.15, Zima w Siedlisku i wspomnień Retrospektywka.
Wśród publikacji wydawnictwa Marginesy nie brakuje barwnych opowieści o prawdziwych pasjonatach. Taka właśnie jest książka Zofii Turowskiej, dziennikarki prasowej i telewizyjnej, która zgłębiła życie i twórczość Janusza Majewskiego, popularnego reżysera.

Moja recenzja pod linkiem:

http://zycieipasje.net/2017/05/17/janusz-majewski-film-kobieta-jego-zycia-zofia-turowska-recenzja/

piątek, 28 października 2016

"Wajda". Kronika wypadków filmowych" - B. Michalak

wajda-kronika-wypadkow-filmowychKiedy zamówiłam tę książkę do recenzji, nie przypuszczałam, że będę ją czytać w smutnych okolicznościach.
Po śmierci Andrzeja Wajdy, wyjątkowego artysty kina, ta publikacja stała się dla mnie jeszcze bardziej wartościowa.
To piękna opowieść o filmowym dorobku reżysera, nie biografia. Polecam nie tylko miłośnikom jego filmów.
Oto mój tekst na łamach magazynu Życie i Pasje:


http://zycieipasje.net/2016/10/26/wajda-kronika-wypadkow-filmowych-bartosz-michalak-recenzja-patronacka/

Pochwalę się, że kiedyś miałam przyjemność być na wernisażu wystawy zdjęć z filmu "Piłat i inni", w krakowskim Domu Norymberskim, obecny był sam Mistrz. Miły, uprzejmy, uroczo staroświecki.
Nigdy nie byłam łowczynią autografów, ale tym razem poprosiłam o podpis.


Przy okazji,  jaki film w reżyserii Andrzeja Wajdy jest Waszym ulubionym? Którego nie znosicie? Który chcielibyście obejrzeć?

Przyznam się, że wszystkich nie oglądałam. Postaram się nadrobić zaległości.
Moje ulubione to "Panny z Wilka", "Ziemia obiecana", "Popiół i diament".
Kiedy oglądałam "Człowieka z marmuru" i "Człowieka  z żelaza"- w czasach licealno-wczesno-studenckich - wtedy nie bardzo je rozumiałam. Na razie jednak nie wracam do nich.

Niedawno obejrzałam ponownie "Pana Tadeusza", tym razem skupiłam się na walorach aktorskich, świetna sprawa.
A w książce Michalaka przeczytacie jak aktorzy "sztukowali" sylaby, by nie mówić w swoich kwestiach np "rzekł Klucznik" i by nie stracić rytmu wiersza.

Chętnie obejrzę "Powidoki", lubię taką tematykę. Widziałam tylko spektakl telewizyjny o W. Strzemińskim i K. Kobro pod tym samym tytułem.

wtorek, 18 października 2016

"Ranczo" - współczesny serial wszech czasów

Jeśli chcecie zajrzeć za kulisy serialu, który  przez 10 sezonów dzielnie trzyma się na ekranie, ma doborową obsadę i wiele innych walorów, polecam książkę Eli Piotrowskiej i Marty Lipeckiej.
Moja opinia: tutaj. Zapraszam.



wtorek, 29 marca 2016

O filmach można rozmaicie....

Ani krótka, ani o miłości. Ta pokaźnych rozmiarów limonkowozielona książka, wręcz "cegła", nie jest romansem, ani powieścią obyczajową, jak na pierwszy rzut oka mogli sądzić niektórzy. To zbiór bardzo subiektywnych tekstów poświęconych filmom, opowieść o emocjach, jakie wzbudziły, o kinowych fascynacjach. Po prostu - o pasji. (...)

ciąg dalszy:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/886-karolina-korwin-piotrowska-krotka-ksiazka-o-milosci-proszynski-i-s-ka


sobota, 12 marca 2016

wtorek, 3 listopada 2015

A może film?

7556850.3Aby  zmobilizować się do częstszego oglądania, wymyśliłam cykl "Seans na kanapie". W pierwszej odsłonie przedstawiam moje wrażenia z filmu "Koneser" w reż G. Tornatore, a także wspominam o książeczce z zapisem jego fabuły "Najlepsza oferta" (Wyd. Marginesy)
Zapraszam na gościnne łamy magazynu "Życie i pasje":
 http://zycieipasje.net/2015/10/30/seans-na-kanapie-odc-1-koneserrez-g-tornatore/

środa, 21 stycznia 2015

Notatka w kratkę 1/2015

Styczniowy wieczór. Zimy brak.Wyprzedaż sanek z lekka śmieszy. Tumani. Przestrasza.
Tak sobie siedzę i się herbacę. Białą o smaku granatu sączę. Przegryzając z rzadka wisienką w czekoladzie. Normalnie szaleństwo o tej porze. Ale co tam...
(Steinbecka jeszcze nie czytam, przeglądałam tylko)

Dawniej często pisałam takie luźne notki, co jakiś czas tylko wpadała opinia książkowa. Potem recenzje wzięły górę. Czy to dobrze, czy źle, sama nie wiem. Wracam jednak do poprzedniej formy.
Pogawędzę zatem o tym, że czytam - powoli jak żółw ociężale - "Głosy Pamano". Ciężka tematyka, obszerna forma, wspaniała narracja. Mam za sobą dwie powieści lżejszego kalibru, ale do ich opisania jeszcze nie jestem gotowa. Stosik będzie, jak najbardziej. Niebawem.

Kulinarnie odkrywam nowe światy. Na przykład bakłażan - pyszny! On wcale nie jest taki gorzki jak go malują! Nie odsączałam tak, jak to niby się powinno i nie złego się nie działo. Robiłam też pierogi, co u mnie jest rzadkością, tak częstą  niemal jak 29 lutego. I cóż, ciasto powinno być elastyczne, a potem z natury ono twardnieje. A mi wyszło na odwrót. I weź tu zrozum pieroga! Nadzienie z rozmrożonych truskawek, z serkiem wiejskim wymieszanych. O dziwo, nie rozpadły się podczas gotowania. Victoria!

Odkurzam. Dywan, angielski, blog dotyczący książek Nory Roberts. Coś innego, coś nowego za mną chodzi... Może zrobię szalik na drutach? Eeee ;-)

Zdarzyło mi się filmy oglądać. Rzadko to ma miejsce, ale dzięki temu ja te filmy potem pamiętam. I tak, jeszcze w zeszłym roku obejrzałam "Angelfalls" z Heather Lockler na podstawie powieści Nory Roberts, to się chyba thriller nazywa, nie wiem, ale podobało mi się. Next: "Legenda Zorro", niby tysiąc razy już leciało, ale ja nie widziałam. Może być. Fajna rola chłopca - syna tego tajemniczego człeka w masce, którego grał Antonio Banderas ( grał Z., nie syna!) i last: "Odsłona" z Nastassią Kinsky -  ujmujący obraz w starym stylu, spokojny, ale do końca nie zrozumiałam o co chodzi, bo się zgubiłam gdzieś...
Przypomniałam sobie ulubionego "Forresta....", zaś na "Prosto w serce" z H.Grantem koncertowo przysnęłam, by obudzić się na literkach. Co za se(a)n(s)!

Wystarczy tego nudzenia, puszczam notatkę w kratkę w świat.
Tymczasem!

poniedziałek, 8 lipca 2013

"Reżyserzy" - podręcznik kinomaniaka


Zapaloną kinomaniaczką nie jestem, ale dobrym filmem nie gardzę. Obecnie mam ogromne zaległości, jeśli chodzi o repertuar filmowy,  ale swego czasu ślęczałam do późna przy telewizyjnym odbiorniku, by obejrzeć kolejną propozycję cyklu "Kocham kino" prowadzonego przez Grażynę Torbicką. Intuicja podpowiedziała mi, by przyjrzeć się bliżej wydanemu w maju 2013 r. przez Wielką Literę tomiszczu w czerwonej - przypominającej plakat filmowy - okładce.

"Reżyserzy" to zbiór wywiadów z twórcami współczesnego kina, jakie przeprowadził znany krytyk filmowy Janusz Wróblewski. Ukazywały się one już w prasie ("Polityka", "Życie Warszawy", "Kino"). Książka podzielona jest na 7 części o wymownych tytułach: Prowokatorzy, Galernicy wyobraźni, Ukąszeni przez Hollywood, Wędrowcy i tułacze, Prześmiewcy, Płomień w sercu, Po Shoah. Łącznie zawiera około 30 wywiadów, liczy sobie zaś ponad 500 stron.
Każdy wywiad poprzedzony jest  treściwym artykułem na temat osoby danego reżysera  i jego twórczości,  uzupełnia go krótki biogram twórcy w encyklopedycznym stylu. Czytelnik znajdzie w tej skarbnicy wiele istotnych informacji oraz ciekawostek, podanych w przystępnej formie i ciekawym stylem.
Wróblewski prowadzi rozmowy w sposób niebanalny, inteligentny, dociekliwy. Zadaje nie tylko pytania o sprawy związane z reżyserią, ale dotyczące różnych aspektów życia, poglądów, wartości. Reżyserzy zostali skutecznie "przemaglowani" ( ale nie ma tu klimatu magla, plotkarskiego brukowca, wszystko jest z klasą, mądrze, na wysokim poziomie) dostarczając odbiorcom nie tylko wiedzy, ale i wrażeń  np. zdziwienia, zachwytu, zadumy. Nie brakuje także pola do snucia własnych refleksji, wszak szereg rozmów z ludźmi pełnymi pasji i charyzmy może stać się inspirujący.
Z ciekawością poznawałam sylwetki reżyserów zarówno tych , których filmy oglądałam, bądź wiele o nich słyszałam, jak też tych mi dotychczas nieznanych.. Lekturę pochłaniałam  wybiórczo, przyznam, że jeszcze zostawiłam sobie kilka rozdziałów na przyszłe seanse książkowo - filmowe.
Za mankament tej książki uznałam brak wyróżnienia pogrubioną czcionką pytań zadawanych przez publicystę, tekst zlewał się w jedność, co mi osobiście nie ułatwiało czytania, ale innym może to wcale nie przeszkadzać.

Jeśli więc chcecie dowiedzieć się m.in.:
 - Kto jest ulubionym pisarzem E. Kusturicy?
- O jakim polskim filmie wspomniał reżyser słynnego "Łowcy jeleni"?
-  Którym miastem w Polsce zafascynowany jest D. Lynch?
- Kto wymyślił nowy typ bohatera "ironicznego luzaka, który zachowuje się jak małpa"?
-  Kto zna na pamięć "Boską Komedię" Dantego?
 - Czyje są słowa " Kręcę filmy, bo życie mnie nudzi"?,
a także poznać bliżej osobowość i  poglądy wielkich twórców kina, koniecznie zaopatrzcie się w ten "podręcznik". Przyda się on nie tylko adeptom filmoznawstwa, ale i zwykłym kinomaniakom, czy też tym, którzy od czasu do czasu lubią obejrzeć sobie dobry film.

Filmowe horyzonty poszerzałam dzięki wydawnictwu Wielka Litera. 



wtorek, 25 stycznia 2011

Filmowe dialogi na cztery nogi

Piątek wieczorem. Oglądamy  "Infiltrację". Oczywiście ja się troszeczkę spóźniłam na początek filmu, jestem nieco rozkojarzona.
- Zaraz, zaraz, czy to tu gra DiCaprio? -pytam.
- Tak - odpowiada rzeczowo mąż.
- Hmm, ale jest strasznie podobny do Matta Damona....- dziwię się.
- Bo to jest Matt Damon- wyjaśnia mąż.
- Acha - usiłuję ogarnąć to, co widzę na ekranie - to jest ich dwóch!
Chwilę zajęło mi zorientowanie się, że mamy dwóch  bohaterów, tylko dość podobnie wygadają.
- Czym się różni Di Caprio od Damona?- zapytałam jak na blondynkę przystało.
- Odcieniami!- odrzekł mąż.

No i kto tu jest blondynką? ;-)

Moja lista blogów