Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 czerwca 2020
Konkurs książkowy
Do wygrania kryminał oraz powieść M. Zimny-Louis, zapraszam do udziału, tłumów nie ma, zatem ma się większe szanse na wygraną!
piątek, 29 maja 2020
wtorek, 28 maja 2019
Wielki konkurs u Ejotka
![]() |
| http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2019/05/wielki-urodzinowy-konkurs-u-ejotka-7.html |
tak nawet rzutem na taśmę: do Ejotka zajrzyjcie, 3 zadania "machnijcie", książki wygrajcie ;-)
Powodzenia! Polecam serdecznie
poniedziałek, 16 maja 2016
Urodziny u Ejotka
To już czwarte urodziny u Ejotka -
konkursowe atrakcje tam spotkasz,
więc nie zwlekaj, wejdź do środka.
Nie wiesz gdzie? Nie rób wrzasku,
Przecież link masz w obrazku:
więc nie zwlekaj, wejdź do środka.
Nie wiesz gdzie? Nie rób wrzasku,
Przecież link masz w obrazku:
niedziela, 7 lutego 2016
Polowanie na ekranie - konkurs
Tak sobie patrzę i tak sobie myślę....Co powiecie na mały konkursik?
Kto jako pierwszy upoluje na moim liczniku "200, 000" albo liczbę najbliższą tej okrągłej i prześle mi "screen" na mejla, ten dostanie książkę i niespodziankę. Po ogłoszeniu szczęśliwego zwycięzcy, przez 3 dni będę czekać na dane adresowe, następnie w ciągu 7 dni dokonam wysyłki pocztą. Jeśli dana osoba nie zgłosi się, wówczas wskażę kolejną, która była najbliżej.
Idę przeszukiwać półki... ;-)
Idę przeszukiwać półki... ;-)
Rekonesans dokonany. Zatem, drodzy uczestnicy, macie do wyboru następujące tytuły:
- Aleksandra Nowak "Cokolwiek to znaczy (?)"
- Cristina Lopez Barrio "Ogród wiecznej wiosny"
- Stefanie Zweig "Dom przy alei Rothschildów"
- Mariusz Majewski "Trajektoria dążeń"

Książki pochodzą ze zbiorów własnych, są w stanie bardzo dobrym.
"Dom przy alei..." - nieczytana, bo trafił mi się dublet.
Wybrany tytuł, który chcielibyście otrzymać, prześlijcie wraz ze screenem na adres agn.grabowska(at)autograf.pl
Podpisując się, nie zapomnijcie dać namiarów na swojego bloga, jeśli prowadzicie. Chętnie zajrzę.Miłego niedzielnego wieczoru i dobrego tygodnia!
niedziela, 25 października 2015
Wyniki...
W ten wyborczy wieczór wyboru dokonało także jury konkursu, który ogłosiłam 13 października z okazji 5 rocznicy założenia niniejszego bloga.
Był moment, że martwiłam się, iż pies z kulawą nogą nie weźmie udziału, w końcu wiele osób już "Głosy Pamano" ma, już dawno przeczytało... Sama też byłabym poniekąd winna tej "posuchy", bo żadnego bannerka promującego konkurs nie przygotowałam, nie udostępniałam info na lewo i prawo.
Zostałam miło zaskoczona, bo tuż przed upływem terminu, cztery osoby odpowiedziały na konkursowe zadanie.Traktując temat szeroko, dowolnie go interpretując, w dowolnej formie, odpowiedz na pytanie: jakich głosów słuchasz?
Bardzo Wam dziękuję za ciekawe, różnorodne w treści i formie wypowiedzi. Dziękuję również serdecznie wszystkim za życzenia.
Zmierzajmy jednak do "adremu" ;-)
Dwuosobowe jury, niezależnie od siebie i jak się okazało, jednomyślnie, najbardziej ujęła wypowiedź nr 2,:
"Nie potrafię żyć bez radia i jego GŁOSÓW.
Miłość do radia przekazali mi (chyba w genach) rodzice. Jako dziecko podobno częściej słuchałam radia niż rodziców. A właściwie nie tyle słuchałam – co z nim rozmawiałam – wierzyłam bowiem (i to bardzo długo), że radiowy odbiornik zamieszkują w tajemniczy sposób pomniejszone osóbki, które miłym głosem podejmują ze mną rozmowę, słuchają cierpliwie, czasami nawet odpowiadają. To one znały moje najskrytsze tajemnice, czasami się z nimi kłóciłam. Wiedziałam doskonale, kiedy mieli dobry humor (wówczas śpiewali wesołe piosenki), a kiedy było im smutno – wówczas to ja im śpiewałam. I przyszedł moment, kiesy oglądałam jeden z ulubionych programów na jednej z 2 stacji telewizyjnych i … jeden z ulubionych głosów objawił się na ekranie w całej okazałości! Był to Pan Wojciech Mann… mój ukochany GŁOS radiowy! Niby wszystko się zgadzało –ten sam przyjazny ton głosu, przyjacielski i pełen humoru, ale… jak on się może zmieścić do mojego radia? Do mojego to jedno –ale do tego, z którym dziadek siada w ogródku…? Nie ma mowy! I co teraz?!? Przez następny tydzień układałam sobie swój mały świat od nowa… Zanim doszłam do ostatecznej prawdy (ale czy jest ona ostateczna? Czy jest taka prawda? ;) był jeszcze etap wiary w to, że są kabelki, jest studio, ale i tak – w tym jednym momencie ukochane GŁOSY mówią TYLKO do mnie! I tak mi pozostało do dziś!"
Ogłaszam, iż zwycięzcą konkursu została Aniela i otrzymuje książkę "Głosy Pamano" J. Cabre.
Gratuluję i jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy czasem tu zaglądają.
Może jeszcze kiedyś wygramolę się z jakimś konkursem.
Pozdrawiam.
Był moment, że martwiłam się, iż pies z kulawą nogą nie weźmie udziału, w końcu wiele osób już "Głosy Pamano" ma, już dawno przeczytało... Sama też byłabym poniekąd winna tej "posuchy", bo żadnego bannerka promującego konkurs nie przygotowałam, nie udostępniałam info na lewo i prawo.
Zostałam miło zaskoczona, bo tuż przed upływem terminu, cztery osoby odpowiedziały na konkursowe zadanie.Traktując temat szeroko, dowolnie go interpretując, w dowolnej formie, odpowiedz na pytanie: jakich głosów słuchasz?
Bardzo Wam dziękuję za ciekawe, różnorodne w treści i formie wypowiedzi. Dziękuję również serdecznie wszystkim za życzenia.
Zmierzajmy jednak do "adremu" ;-)
Dwuosobowe jury, niezależnie od siebie i jak się okazało, jednomyślnie, najbardziej ujęła wypowiedź nr 2,:
"Nie potrafię żyć bez radia i jego GŁOSÓW.
Miłość do radia przekazali mi (chyba w genach) rodzice. Jako dziecko podobno częściej słuchałam radia niż rodziców. A właściwie nie tyle słuchałam – co z nim rozmawiałam – wierzyłam bowiem (i to bardzo długo), że radiowy odbiornik zamieszkują w tajemniczy sposób pomniejszone osóbki, które miłym głosem podejmują ze mną rozmowę, słuchają cierpliwie, czasami nawet odpowiadają. To one znały moje najskrytsze tajemnice, czasami się z nimi kłóciłam. Wiedziałam doskonale, kiedy mieli dobry humor (wówczas śpiewali wesołe piosenki), a kiedy było im smutno – wówczas to ja im śpiewałam. I przyszedł moment, kiesy oglądałam jeden z ulubionych programów na jednej z 2 stacji telewizyjnych i … jeden z ulubionych głosów objawił się na ekranie w całej okazałości! Był to Pan Wojciech Mann… mój ukochany GŁOS radiowy! Niby wszystko się zgadzało –ten sam przyjazny ton głosu, przyjacielski i pełen humoru, ale… jak on się może zmieścić do mojego radia? Do mojego to jedno –ale do tego, z którym dziadek siada w ogródku…? Nie ma mowy! I co teraz?!? Przez następny tydzień układałam sobie swój mały świat od nowa… Zanim doszłam do ostatecznej prawdy (ale czy jest ona ostateczna? Czy jest taka prawda? ;) był jeszcze etap wiary w to, że są kabelki, jest studio, ale i tak – w tym jednym momencie ukochane GŁOSY mówią TYLKO do mnie! I tak mi pozostało do dziś!"
Ogłaszam, iż zwycięzcą konkursu została Aniela i otrzymuje książkę "Głosy Pamano" J. Cabre.
Gratuluję i jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy czasem tu zaglądają.
Może jeszcze kiedyś wygramolę się z jakimś konkursem.
Pozdrawiam.
wtorek, 13 października 2015
Rocznica i konkurs
Dokładnie 5 lat temu dokonałam takiego oto wpisu: /KLIK/
Czas jak rzeka, jak rzeka płynie... wraz z nurtem w bieżącym roku mojego blogowania przypłynęło Biuro Literackie, stąd zdarza mi się dryfować w stronę poezji współczesnej. Odpływam też w kierunku biografii, wywiadów-rzek, wskakuję na wysepki z publikacjami dla najmłodszych czytelników. Czytam polskich autorów, obsesyjnie wcinam książki i poprawiam przecinki.
Zacumowałam w nowym projekcie, a mianowicie magazynie internetowym "Życie i pasje", gdzie- mam nadzieję- uda mi się czasem skrobnąć coś ciekawego.
Zapowiadane w notatce z 1 kwietnia br. wpisy parentingowe to był żart primaaprilisowy, ale nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. Niemniej, będą blogowe zmiany, a jakie - sama się o tym przekonam w praniu. Rewolucji jednak nie będzie.
Pogadałam, a teraz zapraszam na tort (o smaku "coktowoli", niezbyt słodki, wegetariański, bezglutenowy, bez konserwantów i sztucznych barwników oraz bez glutaminianu sodu, z literackim mięsem):
(Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/342062534171519857/)
Czas teraz nieco wysilić szare komórki ;-)
Z okazji 5. urodzin mojego blogowego notatnika przygotowałam konkurs, w którym nagrodą jest.....
książka "Głosy Pamano" Jaume Cabre (wyd. Marginesy)
(egzemplarz nowy, nieczytany)
książka "Głosy Pamano" Jaume Cabre (wyd. Marginesy)
(egzemplarz nowy, nieczytany)
natomiast zadanie konkursowe brzmi:
Traktując temat szeroko, dowolnie go interpretując, w dowolnej formie, odpowiedz na pytanie: jakich głosów słuchasz?
Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga "Agnestariusz - notatki w kratki i książkowe zapiski".
2. Konkurs trwa od 13.10.2015 r. do 20.10.2015 r. (do
godziny 23.59). Wpisy dokonane po tym terminie i niekompletne (patrz: punkt 6.) nie będą brane pod uwagę.
3. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu do dziesięciu dni
roboczych od zakończenia konkursu.
4. Zwycięzca jest zobowiązany wysłać maila z danymi
adresowymi na adres agn.grabowska@autograf.pl w
ciągu trzech dni od momentu ogłoszenia wyników. Po tym terminie nastąpi wybór
nowego zwycięzcy.
5. Sponsorem nagrody ( książka "Głosy Pamano" J. Cabre) jest wydawnictwo Marginesy.
6. Aby wziąć udział w konkursie, należy pod tym postem
pozostawić komentarz, który będzie zawierał adres mailowy uczestnika oraz
odpowiedź na zadanie.
7. Zadanie: Traktując temat szeroko, dowolnie go interpretując, w dowolnej formie, odpowiedz na pytanie: jakich głosów słuchasz?
8. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające
adres korespondencyjny w Polsce. Koszt przesyłki pokrywa organizator. Zostanie ona nadana w ciągu 7 dni roboczych od otrzymania danych korespondencyjnych zwycięzcy konkursu.
9. Zwycięzcą konkursu zostanie 1 osoba, której wypowiedź
najbardziej zaciekawi jury w składzie: autorka bloga oraz zaproszona przez przez nią, niezależna osoba.
10. Prawo do składania reklamacji w zakresie niezgodności
przeprowadzenia konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu
trzech dni od daty wyłonienia jego laureata. Należy je zgłaszać na adres e-mail organizatora (patrz punkt 4).
Formalności stało się zadość.
Bawcie się dobrze i trzymajcie się ciepło!
Bawcie się dobrze i trzymajcie się ciepło!
Serdecznie pozdrawiam-
Agnesto.
wtorek, 10 lutego 2015
[EDIT] O spełnianiu marzeń..../konkurs/
Serdecznie dziękuję - wszystkim razem i każdemu z osobna - tym, którzy
pozytywnie zareagowali na moje prośby, czy rekomendacje i zagłosowali na
blog "Po przecinku" Ewy Gogolewskiej-Domagały, autorki powieści
"Blondie$" i "Rud€".
Dzięki Wam i Waszym sms-om udało się zająć 9 miejsce w kategorii "Życie i społeczeństwo" (a zgłoszonych było do niej ok. 320 blogów). Przy okazji wsparliśmy szczytny cel- fundację. Teraz pozostaje liczyć na przychylność jurorskiego oka Emotikon wink
Dziękuję w imieniu swoim i autorki bloga, zapraszając jednocześnie do zaglądania na "Po przecinku".
Osobowość, pasja, serce na dłoni... Pomaga ludziom i zwierzętom, nie pozostaje obojętna na cierpienie dookoła... Śpiewa, pisze, pełen serwis!
Każdą, nawet najbardziej zwykłą i codzienną rzecz potrafi tak opisać, że raduje się serce i dusza czytelnika. Potrafi cieszyć się życiem, choć los jej nie rozpieszcza.
Swoim barwnym życiorysem mogłaby obdzielić kilka osób.
Ale to tylko jedna, jedyna Ewa...
Autorka powieści "Rud€" oraz "Blondie$"
Jej blog "Po przecinku" startuje w plebiscycie "Blog Roku 2014" w kategorii "Życie i społeczeństwo".
Gdyby ktoś zechciał pomóc i zagłosować na ten blog, do lektury którego gorąco zachęcam, to uśmiecham się o wysłanie sms-a o treści:
J11485 pod numer 7122.
(Koszt 1,23 zł - przekazany na cele charytatywne- fundacja Dzieci Niczyje)
Tak sobie marzę, aby "Po przecinku", które uwielbiam, cenię i wspieram, znalazło się w finałowej dziesiątce...
Cały wszechświat ( idąc tropem myśli Coelho) to mi raczej nie pomoże, ale Wy? Może choć troszkę...
Głosowanie trwa do 10 lutego.
Dzięki Wam i Waszym sms-om udało się zająć 9 miejsce w kategorii "Życie i społeczeństwo" (a zgłoszonych było do niej ok. 320 blogów). Przy okazji wsparliśmy szczytny cel- fundację. Teraz pozostaje liczyć na przychylność jurorskiego oka Emotikon wink
Dziękuję w imieniu swoim i autorki bloga, zapraszając jednocześnie do zaglądania na "Po przecinku".
Osobowość, pasja, serce na dłoni... Pomaga ludziom i zwierzętom, nie pozostaje obojętna na cierpienie dookoła... Śpiewa, pisze, pełen serwis!
Każdą, nawet najbardziej zwykłą i codzienną rzecz potrafi tak opisać, że raduje się serce i dusza czytelnika. Potrafi cieszyć się życiem, choć los jej nie rozpieszcza.
Swoim barwnym życiorysem mogłaby obdzielić kilka osób.
Ale to tylko jedna, jedyna Ewa...
Autorka powieści "Rud€" oraz "Blondie$"
Jej blog "Po przecinku" startuje w plebiscycie "Blog Roku 2014" w kategorii "Życie i społeczeństwo".
Gdyby ktoś zechciał pomóc i zagłosować na ten blog, do lektury którego gorąco zachęcam, to uśmiecham się o wysłanie sms-a o treści:
J11485 pod numer 7122.
(Koszt 1,23 zł - przekazany na cele charytatywne- fundacja Dzieci Niczyje)
Tak sobie marzę, aby "Po przecinku", które uwielbiam, cenię i wspieram, znalazło się w finałowej dziesiątce...
Cały wszechświat ( idąc tropem myśli Coelho) to mi raczej nie pomoże, ale Wy? Może choć troszkę...
Głosowanie trwa do 10 lutego.
http://www.blogroku.pl/…/-b-po-b-b-przecinku-b-,c0s,blog.ht…
W podziękowaniu - piosenka w wykonaniu samej Autorki:
https://www.youtube.com/watch?v=FECYywdse98
A jak uda się i 'Po przecinku" będzie w finale, to obiecuję konkurs!!! O książkę!!!
W podziękowaniu - piosenka w wykonaniu samej Autorki:
https://www.youtube.com/watch?v=FECYywdse98
A jak uda się i 'Po przecinku" będzie w finale, to obiecuję konkurs!!! O książkę!!!
niedziela, 31 sierpnia 2014
Obsesje konkursowe ;-)
Jutro przed nami wielki dzień! Pierwszy dzień w przedszkolu!
Przedszkolaczka już dawno smacznie śpi, a mama, aby ukoić emocje i przedpremierowy stres, gmera w czeluściach internetu i w konkursach udział bierze.
O, na przykład w takim:
http://magazynobsesje.pl/jesienno-obsesyjne-czytanie-z-koobe-pl/
Wydaje mi się, że gra warta świeczki....yyy... książki ;-)
Przedszkolaczka już dawno smacznie śpi, a mama, aby ukoić emocje i przedpremierowy stres, gmera w czeluściach internetu i w konkursach udział bierze.
O, na przykład w takim:
http://magazynobsesje.pl/jesienno-obsesyjne-czytanie-z-koobe-pl/
Wydaje mi się, że gra warta świeczki....yyy... książki ;-)
poniedziałek, 30 września 2013
Najlepsze książki na jesień!
Najlepsze książki na jesień mogą być:
... mogą też być to te, wyłonione w plebiscycie organizowanym co sezon przez Granice.pl!
Zapraszam do głosowania na wybrane tytuły poprzez poniższy link:
http://www.ksiazkanajesien.pl/polecamy,fcdf64d6aa
Do wyboru, do koloru, do wygrania!
- grube na dłuższy czas
- cienkie na jeden wieczór
- pogodne i radosne na pluchę
- smutne jak jesienny deszcz
- ulubionych autorów
- stanowiące wyzwanie
- nowiutkie pachnące farbą drukarską
- zakurzone i pożółkłe
- gatunków wszelakich
... mogą też być to te, wyłonione w plebiscycie organizowanym co sezon przez Granice.pl!
Zapraszam do głosowania na wybrane tytuły poprzez poniższy link:
http://www.ksiazkanajesien.pl/polecamy,fcdf64d6aa
Wśród nominowanych m.in. "Zdobywam zamek" Dodie Smith, "Honor" Elif Safak, "Łatwopalni" A. Lingas- Łoniewskiej, "Azyl" I. Sowy, biografia "Tuwim. Wylękniony bluźnierca", "Psychologia roztargnienia" i cała masa innych rozmaitości.
Do wyboru, do koloru, do wygrania!
środa, 22 maja 2013
Kto chciałby...
...napisać opowiadanie i opublikować je w zbiorowym tomiku niech zajrzy tutaj.
Mam jedną zacną powieść w czytaniu, drugą - lżejszą napoczetą oraz jedną - do opisania (Zaznaczam na bieżąco w liście lektur 2013).
Na razie jakoś nie mogę się wyrobić z czasem. Póki co, pochwalę się wygraną w konkursie na recenzje w Matrasie /klik/ albo(dla tych bez fb) /klik/
;-)
Pozdrowionka!
Mam jedną zacną powieść w czytaniu, drugą - lżejszą napoczetą oraz jedną - do opisania (Zaznaczam na bieżąco w liście lektur 2013).
Na razie jakoś nie mogę się wyrobić z czasem. Póki co, pochwalę się wygraną w konkursie na recenzje w Matrasie /klik/ albo(dla tych bez fb) /klik/
;-)
Pozdrowionka!
czwartek, 2 maja 2013
Szpilki, książki, Karkonosze oraz... konkurs
Do wybierania się w góry na wysokich obcasach bynajmniej nie zachęcam, wręcz przeciwnie, ale mam za to dwie inne propozycje, w sam raz na dłuższy majowy weekend.
Zapraszam do przeczytania mojej przedpremierowej recenzji książki "W szpilkach od Manolo"
oraz do udziału w konkursie fotograficznym z atrakcyjnymi nagrodami.
Szczegóły na plakacie(można powiększyć):
Miłej zabawy i powodzenia!
Zapraszam do przeczytania mojej przedpremierowej recenzji książki "W szpilkach od Manolo"
oraz do udziału w konkursie fotograficznym z atrakcyjnymi nagrodami.
Szczegóły na plakacie(można powiększyć):
Miłej zabawy i powodzenia!
wtorek, 5 lutego 2013
Garstka konkursów
Jeśli ktoś chciałby sprawdzić, czy mu szczęście sprzyja, to może wziąć udział w następujących konkursach:
- Konkurs walentynkowy
- konkurs z Szufladą ( do wygrania "Altana") :
http://www.facebook.com/ szuflada/posts/601646076517756
- konkurs u Soulmate
- rozdawajka u Barwinki
- konkursowe świętowanie u Agaty Adelajdy
Powodzenia!
- Konkurs walentynkowy
- konkurs z Szufladą ( do wygrania "Altana") :
http://www.facebook.com/
- konkurs u Soulmate
- rozdawajka u Barwinki
- konkursowe świętowanie u Agaty Adelajdy
Powodzenia!
środa, 16 stycznia 2013
10 pytań do...
Nie nie, to nie będzie żadna nowa zabawa blogowa.
Pamiętacie Olę, która się ciągle nakręcała, bohaterkę "Galerii uczuć"?
Przeprowadziłam wywiad z autorką tej książki. Kto ciekaw, zapraszam tutaj.
Przy okazji można wziąć udział w konkursie.
Polecam i pozdrawiam ;-)
Polecam i pozdrawiam ;-)
sobota, 4 lutego 2012
Setka
Zapraszam do konkursu - wygrywajki u Prowincjonalnej Nauczycielki. Można wygrać powieść Jonasa Jonassona "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął". Temat konkursowej wypowiedzi to "moje setne urodziny". Forma dowolna, byle język poprawny.
Tak mnie coś naszło i wymyśliłam, co następuje:"Moje setne urodziny"
Wynurzę się spośród książek
Blada i sucha jak opłatek
Wykurzę kilka moli z szafy
Strzepnę z serwetki zbędny kurz
Podleję paproć i pelargonie
Setka? To dziś? To już?
Uśmiechnę się nad bombonierką
To już ostatnia czekoladka...
I rozwieję się jak dym
Nad filiżanką dobrej herbaty.
OZNAJMIAM WSZEM I WOBEC, IŻ JEST TO WIERSZ MOJEGO AUTORSTWA I NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE I UżYWANIE BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY.
czwartek, 8 grudnia 2011
Wymień się.... na Walentynki ;-)
Jeszcze nie skończyłyśmy się cieszyć z paczuszek - niespodzianek z wymianki "Z książką przy kominku"
(niektórzy nadal czekają na listonosza), a już nasza nieutrudzona Sabinka zorganizowała kolejną zabawę.
(niektórzy nadal czekają na listonosza), a już nasza nieutrudzona Sabinka zorganizowała kolejną zabawę.
Tym razem będziemy się wymieniać książkami pod hasłem "Z miłością w tle". Zapisy do 26 grudnia, czas na zrealizowanie zadania do 10 lutego 2012 r. Zapraszam do przyłączenia się. Szczegóły i zasady znajdziecie tutaj.
PS. Herbatka jagodowa i Twix....idealny zestaw na wieczorną chwilę odpoczynku ( zasłużyłam - oprócz standardowego zmywania i prania -wysprzątałam prawie całą łazienkę, wywaliłam worek niepotrzebnych rzeczy, no na co komu puste buteleczki po perfumach i próbki kremów, których nie używam, zresztą przeterminowane, i cała masa rupieci...)
"Szelmostw..." zostało mi parę stron.... Ciekawe, co teraz zacznę czytać... coś z poprzednich stosików. Ktoś ma pomysł? ;-)
wtorek, 25 października 2011
Wyniki urodzinowego konkursu
Witajcie, Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy i Wszyscy Mili Odwiedzacze!
Mimo wszystko nachodzą mnie czasem myśli, po co ja to w ogóle robię, po co mi ten blog i cały ten blogoświatek, nie lepiej więcej poczytać...
A oto, co kryła Elwirkowa łapina:
Gratuluję wygranej! Zwycięzcę proszę o podanie adresu pocztowego, kontakt w zakładce u góry.
Spojrzałam teraz na zegar... już po północy, zatem wyjdzie, że spóźniłam się z wynikami, bo miały być 24-ego. Trudno.
Jestem z siebie dumna, bo nie spędziłam całego wieczora na blogach. Z ogromną radością obejrzałam Teatr Telewizji. Spektakl "Boska!" był boski... Niezrównana Krystyna Janda w roli głównej - "najgorszej śpiewaczki świata" śpiewaczki Florence Foster Jenkins. To wielka sztuka umieć zafałszować zwłaszcza jak się potrafi śpiewać. Wiktor Zborowski - kawał aktora, można powiedzieć. Maciej Stuhr przy pianinie, niesamowite miny, na koniec nie wiem, czy się śmiał w roli, czy też poza nią ;-) Wspomnieć trzeba też energiczną meksykańską służącą oraz ważną postać- Rico, pieska Dorothy- Krystyny Tkacz. Zabawnie było, ale i ciut smutno....Refleksja: warto mieć marzenia i je realizować. A Florence istniała naprawdę....
Minęło 10 dni, a u mnie- cisza w eterze, post urodzinowy wisiał i wisiał....Nie miałam ani weny ani czasu na pisanie. Zresztą mały urlopik odblogowy też się czasem każdemu należy. Ukradkiem jednak zaglądałam tu i tam do Was.
W Kreatywnym Klubie Dyskusyjnym, w zeszłą środę, Futbolowa zadała pytanie: kim jesteś, blogerze? i zaprosiła do ankiety. Zastanawiałam się nad tym.
Czy czujesz się istotnym elementem świata literatury?
Hmm, a co to znaczy być elementem świata literatury? Jako czytelniczka w jakimś stopniu nim jestem, należę do Dyskusyjnego Klubu Książki ( na razie zawiesiłam udział), zdarzało mi się wygrywać konkursy na recenzje ( głównie konkursy dla DKK-ów organizowane przez Instytut Książki), w miarę możliwości uczestniczę w spotkaniach autorskich.Kupuję książki, wypożyczam, dzielę się wrażeniami z lektury. Czy to wystarczy, by być istotnym elementem? To wszystko jest dla mnie istotne, ale beze mnie świat literatury też by się toczył...
Jaka jest Twoja misja? W jakim celu blogujesz?
Misja? Nie, nie, ja nie jestem ambitną działaczką, która ma misję do spełnienia. Nie mam intencji nawracać nikogo na czytanie, czy propagować dany gatunek literatury. Dzielę się odczuciami, ot, co. Piszę dla siebie, bo lubię, bo chcę utrwalić swoje wrażenia po niektórych książkach.. Blogowanie to też miłe wirtualne spotkania, wymiana zdań, dyskusja. Lubię to. To forma odpoczynku. Odskocznia.
Czy uważasz, że czytelnik może ufać Twoim ocenom?
Czy uważasz, że czytelnik może ufać Twoim ocenom?
Nie oceniam w skali liczbowej. Zawsze podkreślam, że to moje subiektywne odczucia. Każdy czyta na własną odpowiedzialność. Różnimy się w odbiorze książki, i to jest piękne. To, że ja się krzywię, nie znaczy, że książka jest zła, to, że się zachwycam, nie znaczy, że jest dobra. Wrażenia zależą też od tego kto, na jaki nastrój/etap życia z daną książką trafi.
Jeśli komuś te moje recenzje do czegoś się przydadzą, zaciekawią, odstraszą, zachęcą itp. to fajnie, ale nie uważam się za wyrocznięMasz ambicje zostać krytykiem literackim?
Powiem tak: nie miałabym nic przeciwko temu.
Cenisz sobie to, czym zajmujesz się w blogosferze?Jakie miejsce zajmuje w niej Twój blog?
Cenię, chyba inaczej bym się tym nie zajmowała. Mój blog to kropla w morzu, ba, oceanie blogów. Bardzo mi miło, że znalazł grono Czytelników płci obojga. Cenisz sobie to, czym zajmujesz się w blogosferze?Jakie miejsce zajmuje w niej Twój blog?
Mimo wszystko nachodzą mnie czasem myśli, po co ja to w ogóle robię, po co mi ten blog i cały ten blogoświatek, nie lepiej więcej poczytać...
Kim jesteś?
Życiorys mam podać, czy co... ;-) Nie lubię ujawniać więcej niż trzeba. Kto chce, to wyłowi to i owo o mnie pisane wprost i między wierszami.
Teraz przechodzę do milszej części wypowiedzi.
Przyznam, że nie spodziewałam się tak dużego odzewu w konkursie urodzinowym (29 uczestników) Ogromnie dziękuję za tyle miłych słów, życzeń, komplementów. To dla mnie motywacja, by pisać dalej, choć z częstotliwością to jak zawsze u mnie może być różnie.
Wszyscy z ochotą zgłosili się do losowania niespodzianki. W ciemno. Jedynie Guciamal przytomnie zrobiła zastrzeżenie, że zgłasza się, o ile nie rozdaję zwierząt...Owszem, nie. Wszyscy po cichu liczą, że to książka, tak? A kuku. Nie powiem. Niespodzianka to niespodzianka.
Przyznam, że nie spodziewałam się tak dużego odzewu w konkursie urodzinowym (29 uczestników) Ogromnie dziękuję za tyle miłych słów, życzeń, komplementów. To dla mnie motywacja, by pisać dalej, choć z częstotliwością to jak zawsze u mnie może być różnie.
Wszyscy z ochotą zgłosili się do losowania niespodzianki. W ciemno. Jedynie Guciamal przytomnie zrobiła zastrzeżenie, że zgłasza się, o ile nie rozdaję zwierząt...Owszem, nie. Wszyscy po cichu liczą, że to książka, tak? A kuku. Nie powiem. Niespodzianka to niespodzianka.
Dziś z przyjemnością wypisałam i wycięłam karteczki, włożyłam je do miseczki. W roli machiny losującej wystąpiła "Marchewkowa"( w międzyczasie całkiem schludnie nauczyła się jeść). Tata pomagał, a mama robiła zdjęcia (jakość pozostawia niestety wiele do życzenia.)
Oto fotorelacja:
Karteczki przygotowane...
| ...i do miseczki.... |
Niemowlę gotowe do akcji...
grzebu-grzebu... i jeeeeeeeeeeeest!
|
| Zwinę w łapce karteczkę, zanim mama mi zabierze... |
Gratuluję wygranej! Zwycięzcę proszę o podanie adresu pocztowego, kontakt w zakładce u góry.
Spojrzałam teraz na zegar... już po północy, zatem wyjdzie, że spóźniłam się z wynikami, bo miały być 24-ego. Trudno.
Jestem z siebie dumna, bo nie spędziłam całego wieczora na blogach. Z ogromną radością obejrzałam Teatr Telewizji. Spektakl "Boska!" był boski... Niezrównana Krystyna Janda w roli głównej - "najgorszej śpiewaczki świata" śpiewaczki Florence Foster Jenkins. To wielka sztuka umieć zafałszować zwłaszcza jak się potrafi śpiewać. Wiktor Zborowski - kawał aktora, można powiedzieć. Maciej Stuhr przy pianinie, niesamowite miny, na koniec nie wiem, czy się śmiał w roli, czy też poza nią ;-) Wspomnieć trzeba też energiczną meksykańską służącą oraz ważną postać- Rico, pieska Dorothy- Krystyny Tkacz. Zabawnie było, ale i ciut smutno....Refleksja: warto mieć marzenia i je realizować. A Florence istniała naprawdę....
czwartek, 13 października 2011
Urodziny - konkurs - stosik
Kiedy 13 października 2010 r. dokonałam uroczystego przecięcia wstęgi i napisałam pierwszy post, nawet przez myśl mi nie przeszło, że ten blog tak się rozkręci. Znając moją systematyczność, a raczej jej brak i skłonność do słomianego zapału, nie liczyłam na zbyt długi staż. Tymczasem minął już rok!!!
Na początku miał to być blog ogólnotematyczny, różnorodny w treści (recenzje, spostrzeżenia, ciekawostki, teksty pisane na potrzeby konkursów itp.), w trakcie działania skręcił wyraźnie w stronę książek i przy tym profilu zostanie, choć tak do końca nie jest typowo recenzyjny, bo troszkę innych zapisków gdzieniegdzie prześwituje.
Na początku miał to być blog ogólnotematyczny, różnorodny w treści (recenzje, spostrzeżenia, ciekawostki, teksty pisane na potrzeby konkursów itp.), w trakcie działania skręcił wyraźnie w stronę książek i przy tym profilu zostanie, choć tak do końca nie jest typowo recenzyjny, bo troszkę innych zapisków gdzieniegdzie prześwituje.
Zaczynałam skromnie, pierwsze komentarze były dla mnie wręcz zdziwieniem, że ktoś to jednak czyta..., oczywiście sprawiały mi ogromną radość. Tu szczególne pozdrowienia kieruję do Yllli i Inviernity (moich pierwszych ujawnionych czytelniczek). Gdzieś od lutego wpisy zaczęły pojawiać się częściej, a i coraz więcej osób zaczęło zaglądać, wiosną blog rozkwitnął. Stał się moją odskocznią od codzienności, przestrzenią odpoczynku i miłym sposobem spędzenia czasu , takim moim "kawałkiem podłogi". Zyskał grono stałych odwiedzaczy, miłych gości, którzy poświęcają chwilę, by napisać czasem słówko. Zaglądają też nowe osoby. Serdecznie Wam wszystkim dziękuję, nie dam rady wyszczególnić imiennie (nickowo), nie chcę nikogo pominąć. Dziękuję Wam za obecność, to dla mnie ogromna motywacja i radość.
13 października 2011 mam na liczniku ponad 5,5 tysiąca wejść, około 400 komentarzy ( w tym też moje odpowiedzi na Wasze wpisy). Zaangażowałam się w Projekt "Kraszewski", zorganizowałam swój pierwszy konkurs, biorę udział w Akcji Włóczykijka i pierwszej w życiu wymiance "Z książką przy kominku". Nawiązałam współpracę recenzyjną z księgarnią Matras i sporadycznie z pewnymi autorami płci obojga.
13 października 2011 mam na liczniku ponad 5,5 tysiąca wejść, około 400 komentarzy ( w tym też moje odpowiedzi na Wasze wpisy). Zaangażowałam się w Projekt "Kraszewski", zorganizowałam swój pierwszy konkurs, biorę udział w Akcji Włóczykijka i pierwszej w życiu wymiance "Z książką przy kominku". Nawiązałam współpracę recenzyjną z księgarnią Matras i sporadycznie z pewnymi autorami płci obojga.
Uważam tę działalność za swój prywatny sukcesik.
Dziękuję Wszystkim, którzy się do tego w jakikolwiek sposób przyczynili:-)
Z tej okazji mam dla Was mały konkursik z nagrodą - niespodzianką. Sama tak do końca jeszcze nie wiem, co to będzie ;-)
Czas trwania - do 23 października, do północy.
Losowanie następnego dnia zapewne.
Zadanie dla Was: piszcie, co chcecie ;-) pod tym postem oczywiście. (Konstruktywna krytyka mile widziana).
Tu macie obrazek, który możecie wstawić u siebie- ja dzięki takim zdjęciom z napisem/podpisem przypominam sobie, kiedy i gdzie rozglądać się za wynikami losowań ;-)
Dzisiejsze święto Agnestariusza zostało uhonorowane stosikiem, albowiem właśnie dziś pan kurier przyniósł mi zamówionko, promocje wiodą na pokuszenie... ;-) Nie podpisuję, bo wszystko widać jak na dłoni. "Dom żółwia..." jest dla siostry.
Na koniec jeszcze mały "dowód" na to, dlaczego nie czytam zbyt wiele ;-)
Marchewkowe pole, czyli zaczynamy obiadki ;-)
A po jedzonku mycie, pranko i sprzątanko....
Zapraszam do udziału w losowaniu niespodzianki. Zobaczymy się (w sensie kolejnego mojego wpisu) pewnie dopiero po niedzieli. Będzie relacja z "Saturna", już mam zapiski na karteluszku.
Dziękuję Wam za wspólny rok.
Pozdrawiam serdecznie!
Aga
środa, 28 września 2011
Głosowanie - JIKomania trwa!
Dziś miałam napisać coś zupełnie innego, ale dzień okazał się z gatunku tych trudniejszych. Jestem wyczerpana i potrzebuję chwili oddechu i rozrywki, toteż włączyłam muzyczkę i podczytuję tu i ówdzie blogi, artykuły... Zamiast recenzji (w strzępkach na kartce mam kilka zdań) będzie więc informacja i prośba.
Na blogu "Projekt Kraszewski" został zorganizowany konkurs, w którym wzięłam udział. Zadanie polegało na ułożeniu 5 zdaniowej historyjki zawierającej minimum 10 tytułów JIK-owych utworów. Można było nadesłać więcej niż 1 pracę, napisałam dwie (na więcej nie miałam weny, ale i czasu). Aby było uczciwie, to nie mogę zdradzić, które teksty są moje (pozostawiam to Waszej intuicji, hihihi), ale i tak zachęcam do głosowania. Wszystkie prace są pomysłowe i fajne. Głosować może każdy (przewidziane losowanie nagrody wśród głosujących), wybieramy 3 prace, przyznając im kolejno 3, 2 i 1 punkt. Szczegóły i miejsce do głosowania tutaj:
http://projekt-kraszewski.blogspot.com/2011/09/konkurs-jikowa-tytuomania-faza-druga.htmlNa blogu "Projekt Kraszewski" został zorganizowany konkurs, w którym wzięłam udział. Zadanie polegało na ułożeniu 5 zdaniowej historyjki zawierającej minimum 10 tytułów JIK-owych utworów. Można było nadesłać więcej niż 1 pracę, napisałam dwie (na więcej nie miałam weny, ale i czasu). Aby było uczciwie, to nie mogę zdradzić, które teksty są moje (pozostawiam to Waszej intuicji, hihihi), ale i tak zachęcam do głosowania. Wszystkie prace są pomysłowe i fajne. Głosować może każdy (przewidziane losowanie nagrody wśród głosujących), wybieramy 3 prace, przyznając im kolejno 3, 2 i 1 punkt. Szczegóły i miejsce do głosowania tutaj:
Miał być stosik, książki mi się nieco rozpełzły, bo przeorganizowałam półki, ale będzie wkrótce, może jeszcze we wrześniu się załapie...
Mam też pomysł na październik, ale to pożyjemy, zobaczymy....;-)
Tymczasem!
środa, 7 września 2011
Wyniki konkursu- fotorelacja
Pierwszy i mam nadzieję nie ostatni konkurs blogowy mam za sobą. Czas na krótkie podsumowanie i oczywiście wyniki.
Udział wzięło siedem osób. Dużo czy mało - pojęcie względne. Wiem, że zajrzało o wiele więcej. Nie każdego jednak pewnie interesowała książka "Samotny mężczyzna"Ch. Isherwooda, więc po co mieli grać... dla sportu? No można i tak, ale miło z ich strony, że dali szansę tym, którym naprawdę zależało na danej powieści, a nie na jakiejkolwiek wygranej. W każdym razie cieszę się bardzo, że konkurs spotkał się z pozytywnym odzewem, dziękuję za wypowiedzi na temat adaptacji filmowych. Zwycięzcę proszę o dane adresowe - kontakt w zakładce u góry. Wysyłka w przyszłym tygodniu.
Gadu gadu, a wyniki gdzie?
Zatem przejdźmy do "ad remu" ;-)
W konkursie udział wzięły:
| Karteczki trafiły do bębna maszyny w postaci mojej różowej czapki. |
W roli tradycyjnej sierotki wystąpił mój mąż:
Zamieszał, zamieszał i wyciągnął szczęśliwy los:
And the winner is..................................................................................................................................
.....................................................................................................................................................................
Gratulujemy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










