Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Lira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Lira. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 października 2020

"Zagadka drugiej śmierci" Karolina Morawiecka

 (...)
Tak jak niektórym trudno odmówić sobie serniczka, tak mnie trudno odmówić sobie kolejnej klasycznej powieści kryminalnej o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem) pióra Karoliny Morawieckiej. Toż to takie smakowite! Lekkie, inteligentne, literacko nadziane! Wytrawne i zarazem słodyczą kuszące, starą szkołę kryminału przypominające.

(...)

Miłośnicy klasycznych kryminałów nie powinni mieć powodów do narzekań. W powieści Karoliny Morawieckiej pobrzmiewają echa książek A. Christie, A. Conan-Doyle, B. Akunina, M. de Giovanniego oraz innych. Nazwiska bohaterów, autorów, tytuły pojawiają się bezpośrednio, ale uważni czytelnicy dostrzegą też inne literackie nawiązania – w stylizacji tekstu, czy wręcz cytatach.
Nie zabraknie poczucia humoru, choć raczej to komediowy kryminał niż komedia kryminalna, ale nie spierajmy się o gatunki. Autorka świetnie bawi się konwencją, żongluje słowami, puszcza oko do czytelnika zapraszając go do podjęcia gry i  zabawy. Kreuje nietuzinkowe postaci, którym nadaje wiele indywidualnych cech, jednocześnie czyniąc je jakby nam znajomymi. Wady i przywary, czy też cechy charakteru niejednej osoby zobaczymy tu jak w lustrze.

Do lektury tej książki (jak i poprzednich tomów) nie powinno się zabierać z pustym brzuchem i lodówką, od opisów przeróżnych potraw aż cieknie ślinka. Karolina Morawiecka jest świetną detektywką, ale także (a może i bardziej) znakomitą kuchmistrzynią. Jedzenie przez nią przygotowane znika co do ostatniego okruszka. Aptekarzowa trafia przez żołądek nie tylko do serca,  potrafi swym kulinarnym talentem  wydobyć nawet tajemnice służbowe.

Cała  moja recenzja:
http://zycieipasje.net/2020/10/szpieg-w-ksiegarni-zagadka-drugiej-smierci-karolina-morawiecka-recenzja/

Książka pasuje do październikowej Trójki E-pik do kategorii:

ortografia (tytuł z ó/u, ż/rz, ch/h)

 

niedziela, 19 lipca 2020

"Wszystko przez kransala" M. Kursa

 Z tego wszystkiego zapomniałam przykleić tu link do mojej najnowszej recenzji ;-)

Komedia kryminalna dla osób z poczuciem humoru i dystansem:



(...)
Powieść zawiera akcenty humorystyczne, humor obecny jest w dialogach, w kreacji postaci, trochę też między wierszami, jednak tym razem nie bawiłam się do łez, czego można by oczekiwać od komedii (co nie oznacza braku ukontentowania lekturą), po prostu zdecydowanie bardziej skupiłam się na wątku kryminalnym. Przyznaję, że nie domyśliłam się sprawcy i motywu, a choć moje podejrzenia zmierzały w dobrym kierunku, to w całości nie mogłam się połapać. Nie pozostało mi zatem nic innego, jak śledzić akcję aż do końca książki, nie odkładając jej na potem.
Wszystko przez krasnala nie usatysfakcjonuje miłośników mrożących krew w żyłach thrillerów i mrocznych kryminałów, zaliczyć można tę powieść do “cosy- crime”, gdzie śledztwo prowadzą amatorzy, akcja rozgrywa się w małej społeczności, bez krwawych i brutalnych scen, za to z pewną dozą komizmu i absurdu. W stwierdzeniu “ciepła i pełna humoru komedia kryminalna” nie ma przesady i to jest idealna lektura w sytuacji, gdy nie ma się głowy do niczego.
(...)


 http://zycieipasje.net/2020/07/15/szpieg-w-ksiegarni-wszystko-przez-krasnala-malgorzata-j-kursa-recenzja/


poniedziałek, 29 czerwca 2020

"Czarne miasto" M. Knopik



(...)
Przede wszystkim, ku mojemu zaskoczeniu, nie jest to taka typowa powieść obyczajowa przedstawiająca dzieje pewnej rodziny  w jednym ze śląskich miast – a właśnie takiej się spodziewałam. Owszem, poznajemy taką właśnie rodzinę: Wandę Bóbr, wdowę po Zdziśku, ich córki, Belindę i Biankę; wracamy w retrospekcjach do dzieciństwa i młodości Wandzi, poznajemy historię sąsiadki Genowefy i Franka, Białej Irki czy Kazi. Ale to tylko jedna z warstw tej książki, nie fabuła  tu gra pierwsze skrzypce.
Ważniejsze jest samo snucie opowieści i piękny język. Mamy w tej powieści też domieszkę fantastyki i grozy (opowieści o duchach, czarach, niemal mrożące krew w żyłach relacje z poszukiwań zaginionej), a także ważną rolę odgrywają sny i wspomnienia. Właściwie trudno jednoznacznie określić gatunek, współczesna literatura unika szufladkowania, ale chyba najbliżej tu do urban fantasy.
To proza sentymentalna, melancholijna, oniryczna, metaforyczna, z nutką tajemniczości i baśniowości oraz nawiązaniami do mitologii słowiańskiej i lokalnych legend. Nie użyłabym jednak określenia “realizm magiczny” w odniesieniu do Czarnego Miasta.
To także proza niezwykle działająca na wyobraźnię, plastyczna i barwna (szczególny akcent położony został na kolory czarny, biały, burgundowy ).
Opisy – przeważające w tej narracji – są świetne, zarówno dobrze brzmiące jak i bardzo malarskie, klimatyczne, metaforyczne, nawet można by się pokusić o przywołanie tu schulzowskiego  sposobu opisywania świata. Na pewno nie do każdego trafi taki styl. Czytelnik musi czuć tę wrażliwość, mieć nieco artystyczną duszę, by “uchwycić” istotę i urok “Czarnego miasta”.
(...)
całą moja recenzja pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2020/06/29/poczytaj-mi-na-uchoczarne-miasto-marta-knopik-recenzja-audiobooka/

Książka pasuje do czerwcowego wyzwania "Pod hasłem"

Moja lista blogów