Dodatek do "Gali", którą kazałam mężowi kupić ze względu na wywiad z Romą Ligocką ( mąż kupił wydanie z książką, bo korzystniej cenowo
Islandzki kryminał/thriller z
Erlendurem Sveinssonem po raz trzeci. O ile 1i 2 tom wciągnęłam, to z
tym się grzebałam i mam mieszane uczucia. Nadal lubię i chcę czytać
kolejne części, ale tu tak jakoś miałam w nosie, kto zadźgał portiera.
Główny wątek kryminalny był pretekstem do podjęcia innych tematów.
Mianowicie: los dziecięcych gwiazd, przemoc domowa, skomplikowane
relacje rodzinne, wygórowane oczekiwania rodziców itp...Plus traumy z przeszłości i psychiczne zaburzenia. A to jeszcze nie wszystko (nie chcę aż tak spojlerować).
Akcja dzieje się w hotelu, w okresie przedświątecznym, Elinborg nie ma czasu napiec ciasteczek...
;-) Erlendur nie kwapi się skorzystać z zaproszenia na święta, wytrawny odludek
:-)
Ten kryminał to akurat "miła" odmiana w słodkopiernikowym nurcie
powieści bożonarodzeniowych, których co roku powstaje na pęczki;-)
Na razie mam dość brutalnej tematyki, przerwa . Teraz muszę skończyć "Ginczankę".
W moim
odczuciu drugi tom był lepszy, zupełnie też inaczej prowadzona narracja
- bo mamy też sceny z przeszłości tzn. czytelnik "widzi" więcej niż
policja, która szuka i czekając na badanie kości, łapie się różnych
tropów, które mogą być prawdopodobne czy pomocne do dalszego
rozwikływania zagadki.
Wydaje mi się jednak, że to nie
ten typ kryminału, gdzie czytelnik ma też rozwiązywać sprawę.
Ważniejsze chyba jest islandzkie tło społeczno-obyczajowe.
"Grobową ciszę" ujęłam w kategorii "Trup w szafie " w sierpniowej Trójce E-pik.
To nie jest "domestic noir", ale jak na "mroczną serię" przystało są
trupy i tajemnice rodzinne z przeszłości, które przez przypadek "wyłażą
na wierzch". I tu tych tajemnic mamy wiele: jedna dotyczy przeszłości
komisarza Erlendura, druga - narzeczonej Benjamina ( wątek poboczny, ale
istotny dla śledztwa), a trzecia to główny wątek pewnej rodziny,
którego przecież nie będę spojlerować.
Zanim zabiorę się za kolejny tom, czytam coś lekkiego, by odetchnąć.
( tu nastąpiła przerwa na Chmielewskiej - "Wszystko czerwone" oraz "Wielka Księga Klary" Wichy i jeszcze "Małe Licho i tajemnica Niebożątka" i "Turbulencje" Shalaya )
![]() |
| Wyd. Hachette 2002 r. |

W ramach zmian w czytelniczym repertuarze postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu "Wrzesień z Agathą Christie". Nie jestem wierną i zagorzałą fanką twórczości tej pisarki, ale kilka jej książek mam za sobą ["Noc w bibliotece", "Słonie mają dobrą pamięć", "Dziesięciu murzynków"(= "I nie było już nikogo" ), "Pierwsze, drugie zapnij mi obuwie"] i złego słowa powiedzieć o nich nie mogę.| Wyd. MUZA SA, 2015 |
![]() |
| Wyd. Oficynka 2013 |
![]() |
| Wyd. Prozami 2013 |
Obrałam kurs na Kursę. Wiem już, że jej książki doskonale sprawdzą się jako umilacz-odstresowywacz, porcja dobrej rozrywki, humoru i optymizmu.![]() |
| Wyd. Prószyński i S-ka 2012 |
![]() |
| A. Cziż, Boska trucizna, Wydawnictwo Otwarte 2010 |
![]() |
| A. Christie, Noc w bibliotece, Wyd Dolnośląskie 1999. |