sobota, 16 maja 2015

Życie to jednak strata jest...

Cykl rozmów Doroty Wodeckiej z Andrzejem Stasiukiem.
Przeczytałam od razu, wszerz wzdłuż i wspak, po kolei i na wyrywki.
Co ja poradzę, że go lubię....
Dlaczego?


W prozie Stasiuka jest poezja - magia słowa, metafizyka i melancholia, wyjątkowy nastrój.  Autor mistrzowsko skupia  się na tym, co bywa często niedostrzegane. Poświęca uwagę temu, co niepozorne, stare, brzydkie albo piękne, czy smutne. Pochyla się nad starością, chorobą, samotnością, śmiercią i przemijaniem. Chwyta to, co ulotne. Nikt tak jak Stasiuk nie opisuje podróży, peryferii, codzienności, ludzi i krajobrazu... 


Całość mojej recenzji znajduje się tutaj: STRATA

A tu na coś na DESER.

Z sali: Skąd taki tytuł zbioru waszych rozmów? Dlaczego strata?

Stasiuk: - A co, zysk?

- A co pan stracił?

- Życie.

- A co, pan się do śmierci już szykuje?

- A pani nie?


czwartek, 14 maja 2015

"Poczytaj ze mną" - akcja Egmontu

Zostałam zaproszona do wzięcia udziału w akcji wydawnictwa Egmont promującej ideę czytelnictwa zwłaszcza wśród dzieci.  Z przyjemnością to uczynię, a za zaproszenie dziękuję Julii Orzech.
 
Od kiedy prowadzisz bloga? 
Od prawie 5 lat, "próba mikrofonu" odbyła się 13 października 2010 r.
Skąd pomysł na blog?
Tak jakoś sobie wymyśliłam, że w ramach odskoczni będę mieć swój kawałek wirtualnej podłogi, gdzie będę sobie notować to i owo. Początkowo zapiski były rozmaite, z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej recenzji/notek książkowych. I tak już zostało, choć przewijają się z rzadka inne notki.
Czy pamiętasz swoją pierwszą książkę w życiu?
Nie.  Czytać uczyłam się z klocków z literkami, gazet, starego kalendarza "Przyjaciółki", a książek w domu było sporo i ciągle przybywało. Mnóstwo "Poczytaj mi, mamo", inne z Naszej Księgarni.
Dlaczego warto czytać dzieciom/z dziećmi?
Czytanie rozwija wyobraźnię, słownictwo dziecka, pobudza je do zadawania pytań i odkrywania świata, wzmacnia także więzi emocjonalne. To znakomita forma spędzania czasu razem.
Co myślisz o polskiej literaturze dla dzieci?
Klasyka jest wiecznie żywa, a literatura współczesna - znakomita, o czym ostatnio coraz częściej mam okazję się przekonać, bo do niedawna zupełnie nie orientowałam się w najnowszych publikacjach dla dzieci.
 Czy ilustracje w książkach są ważne?
Oczywiscie. To one przyciągają dziecko, mogą je zafascynować, ale też zniechęcić i przestraszyć. Pełnią wiec bardzo ważną rolę. Zauważyłam, że mamy świetnych ilustratorów, zarówno starszego, jak i młodego pokolenia.
Twój ulubiony gatunek literacki?
Sięgam po bardzo różnorodną literaturę, lubię powieści, reportaże, ostatnio czytam sporo biografii.
Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Dużo. Np. "Bajki-samograjki", "Puch, kot nad koty", "Sceny z życia smoków", "Koty, kotki i kocięta",  "Bardzo dziwne opowieści" E. Szelburg-Zarembiny,  książki o "Mary Poppins" , "Chłopcy ze starówki","Księga strachów", "Przygody Tomka na Czarnym Lądzie"...  i wiele innych, nie miałam raczej takiej jedynej.
Czy wyobrażasz sobie świat bez książek?
To byłby jakiś horror i koszmar ;-)
Jak myślisz, dlaczego połowa Polaków nie czyta książek?
Nie wiedzą, co tracą ;-) Są "niedocywilizowani". W jakimś stopniu na pewno wpływa na to brak wzorców, przerażająca ignorancja,
Dokończ zdanie –  Poczytaj ze mną, bo…
... to jest przyjemne. Po prostu.
 

 
 Zapraszam do udziału, nie wyznaczam, kto ma ochotę.

 
 1.   Zamieść na blogu wpis ze swoimi odpowiedziami na pytania:

Od kiedy prowadzisz bloga?
Skąd pomysł na blog?
Czy pamiętasz swoją pierwszą książkę w życiu?
Dlaczego warto czytać dzieciom/z dziećmi?
Co myślisz o polskiej literaturze dla dzieci?
Czy ilustracje w książkach są ważne?
Twój ulubiony gatunek literacki?
Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Czy wyobrażasz sobie świat bez książek?
Jak myślisz, dlaczego połowa Polaków nie czyta książek?
Dokończ zdanie –  Poczytaj ze mną, bo…
2.   Zaproś znajomych do udzielenia własnych odpowiedzi na pytania.

3.   Promuj razem z nami czytelnictwo w Polsce!


4.   Dołącz do dyskusji nad dobrymi książkami dla dzieci na stronie www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

Napisz wiadomość na Facebooku jeśli chciałabyś/chciałbyś pochwalić się swoimi odpowiedziami z czytelnikami www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika
Wybrane odpowiedzi lub ankiety w całości zostaną podlinkowane na Fanpagu.

środa, 13 maja 2015

Dostał Jacek elementarz...- czytamy globalnie z B. Ostrowicką

Nasza Księgarnia 2015
„Dostał Jacek elementarz, ale mina uśmiechnięta, hejże hej, hejże ha, elementarz Jacek ma!” –  tak brzmią słowa szkolnej piosenki,  którą pamiętam z dawnych lat.  (...) 
Na pewno i Jacek, i Agatka, i nawet Ala, która ma Asa, ucieszyliby się z elementarza zaproponowanego przez Naszą Księgarnię. Napisała go Beata Ostrowicka, autorka licznych i nagradzanych książek dla dzieci oraz młodzieży, a zilustrowała Katarzyna Kołodziej.
(...)

Moim zdaniem metod nauki czytania jest wiele, w praktyce zaś wychodzi, która najlepiej odpowiada naszemu dziecku. Na dobrą sprawę można nauczyć się czytać przy pomocy drewnianych klocków w literkami i nagłówków w gazetach, czego sama jestem przykładem. Bliska mi jest metoda nauki czytania opracowana przez E. I F. Przyłubskich (metoda analityczno – syntetyczna o charakterze funkcjonalnym), której doświadczyłam w pierwszej klasie, ucząc się z podręcznika „Litery”, a wcześniej w zerówce z „Mam 6 lat”. Cieszę się jednak, że współcześnie mamy większy wybór metod i publikacji książkowych.
 (...)

Cała recenzja znajduje się pod linkiem: ELEMENTARZ

piątek, 8 maja 2015

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Hanka" L. Olejniczak

Proszę sobie zarezerwować wolny wieczór, zaparzyć wielki kubek melisy, zasiąść wygodnie w fotelu, opcjonalnie otulić kocem i dopiero wtedy można otworzyć najnowszą książkę Lucyny Olejniczak, autorki kilku powieści, w tym nagrodzonej na Festiwalu Literatury Kobiecej w Siedlcach w 2014 roku: „Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela”.
Pierwszy tom sagi o kobietach z ulicy Grodzkiej pochłania się łapczywie, a towarzyszą temu ogromne emocje i nerwy. Są tu bowiem opisane mroczne tajemnice i okrutne sceny, które lepiej niech nam się nawet nie przyśnią…
(....)
Ciąg dalszy mojej wypowiedzi: TUTAJ.

czwartek, 7 maja 2015

"Ty jesteś moje imię" K. Zyskowska -Ignaciak

Już w najbliższą niedzielę gościem Magazynu Obsesje ( na profilu fb) będzie Katarzyna Zyskowska- Ignaciak, ta od "Upalnego lata..." ;-)
Czytałam jej "Nie lubię kotów" (świetne) i "Przebudzenie" (fajne), kto ciekaw, niech poszpera za nimi na blogu. Polubiłam tę autorkę.  Z przyjemnością zatem sięgnęłam po "Ty jesteś moje imię".
Okładka książki Ty jesteś moje imię
Na recenzję te powieści zapraszam  tutaj

wtorek, 5 maja 2015

"Albatros" S. Hill

Okładka książki Albatros
Wyd. "Książka i Wiedza" 1988
Po tę książeczkę z serii Koliber (nr 102) sięgnęłam niejako "z przymusu", albowiem w wyzwaniu-zabawie "Pod hasłem" na maj zostało zadane hasło "Litera-przodowniczka": trzeba było wybrać tytuł zaczynający się od pierwszej litery swojego imienia. Rozejrzałam się zatem, co takiego na "A" kryją moje półki i złapałam "Albatrosa". Szczęśliwy był to traf, jak się okazało.

Nieznana mi dotychczas Susan Hill ( ur. 1942) to jedna z najpoczytniejszych współczesnych angielskich pisarek, autorka powieści, opowiadań, książek dla dzieci, dramatów. Dziennikarka, krytyk literacki, założycielka własnego wydawnictwa, członek Royal Society of Literature. Uhonorowana m.in. literacką nagrodą im. Wiliama Somerseta Maughama.
Wspólnie z  Simonem Serraillerem napisała serię powieści kryminalnych (wydane również w Polsce). Tworzyła słuchowiska radiowe (BBC). Jej powieść Kobieta w czerni została adaptowana na sztukę teatralną w 1987 r. i sfilmowana w 1989 r.

"Albatros" to zbiór  5 opowiadań w tłumaczeniu  D. Kozickiej, M. Targowskiej, E. Fiszer.  Tytułowy, najdłuższy  tekst wywarł na mnie największe wrażenie i to właśnie nim "kupiła mnie" angielska pisarka.
Nie będę kombinować i po prostu zacytuję zdanie z okładki, bo idealnie oddaje sedno sprawy:
"Pisarstwo Susan Hill to kameralna proza psychologiczna zawierająca sugestywny opis i mistrzowską analizę"

Każde z opowiadań to studium jakiejś postaci, która jest uwikłana w narzuconą im sytuację, zależna od innych ludzi i otoczenia, stłamszona, wyobcowana, pozbawiona prawa do realizacji swoich potrzeb, marzeń, zamierzeń. Bohaterami są osoby, można by rzec "wykluczone", "nieprzystające" - upośledzone, stare, chore,  czy dzieci,  którym narzucono jakiś model życia, określone zachowania.
Opowiadania są smutne, mroczne, poruszające.

"Albatros" opowiada o Duncanie, chłopcu może i w pewnym stopniu upośledzonym, wolniejszym i niezbyt pojętnym, ale przede wszystkim wtłoczonym w przekonanie, że nie nadaje się do niczego, nic nie potrafi, nie poradzi sobie. Despotyczna i introwertyczna matka pisze mu karteczki z poleceniami, poniża go na każdym niemal kroku, chce go odciąć od lokalnej społeczności. Kobieta porusza się na wózku, jest zależna od pomocy syna. Tymczasem on dusi się, marzy o tym, by wyjechać, by zobaczyć ogromne okręty, by wypłynąć w morze...  Jedynie Cragg, z którym Duncan pracuje we dworze u pani Redingham- Lee, oraz Stara Beattie, lokalna "wariatka", zdają się rozumieć chłopaka i wierzą w niego...
Ta historia nie kończy się dobrze...

Przy okazji ta lektura pasuje idealnie do wyzwania "Czytamy książki nieoczywiste".
Dla mnie "nieoczywista" była autorka, chyba też mało kto ją czyta współcześnie, a warto.

poniedziałek, 4 maja 2015

"A ja nie chcę być księżniczką"

Jak to? Dziewczynka nie chce być księżniczką, królewną, ani królową? Nie chce nosić pięknych sukni i korony na głowie? Niemożliwe! A jednak! Bo to taki stereotyp, wpychający dziewczynkę w rolę, niekoniecznie zgodnie z jej potrzebami, czy marzeniami. Tymczasem są małe panienki, które wolą być piratem, kosmonautą, czy tak jak bohaterka najnowszej książeczki G. Kasdepke – smokiem.

Całość mojej wypowiedzi znajdziecie pod adresem:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/770-grzegorz-kasdepke-a-ja-nie-chce-byc-ksiezniczka-nasza-ksiegarnia

Moja lista blogów