Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 lutego 2024

"Poszukiwacze skarbu" Edith Nesbit




 




Urocza ramotka sprzed stu lat. Pierwsza część cyklu o rodzinie Bastablów. 
Po śmierci matki, w sytuacji, gdy rodzinne interesy podupadły na tyle, że nie było funduszy na szkołę, a  służbę odesłano, szóstka dzieciaków postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i podreperować domowy budżet. W tym celu Oswald, Dora, Dick, Ala, Noel i Horacy Oktawiusz  zwany w skrócie H. O.) podejmują szereg  działań m.in. kopią w ogrodzie w poszukiwaniu skarbu, chcą wydać poezje Noela, sami redagują własną gazetę (ich "dzieła" literackie przypominają mi twórczość rodzeństwa Sawanów z książek Ewy Lach, muszę sobie kiedyś powtórzyć), rozważają ślub z księżniczką a nawet bandytyzm, szukają pożyczki u "Ogólnego Dobroczyńcy", próbują handlować winem i wynaleźć lekarstwo. Wszystko to oczywiście w celach zarobkowych!...Do tego łapią złodzieja i podejmują obiadem "biednego Indianina". Normalnie siedem światów z nimi!
Na koniec ich byt znacznie się poprawia.

Trzeba przyznać, ze rodzeństwo Bestablów jest bardzo pomysłowe, samodzielne, rezolutne. Nie zawsze są zgodni, ale jednak się wspierają, dbają o siebie nawzajem, zwłaszcza o chorowitego Noela. Potrafią się świetnie bawić, dzielić, mają bogatą wyobraźnię.
Narratorem opowieści jest jedno z dzieci: "jeden z nas pisze te książkę i bardzo was proszę, ażebyście  się nie starali odgadnąć, kto jest autorem"
A czytelnicy muszą mocno udawać, że nie wiedzą, kto za tym stoi, bo to zbyt jasno wynika z treści.
Wszystko to na swój sposób zabawne, naiwne, ma taki staroświecki urok. Dziś już raczej trudno nam sobie wyobrazić, by dzieci w tym wieku ( skoro najmłodsze ma osiem lat, to najstarsze 12-13) były tak "dziecinne", bawiły się w księżniczki, wierzyły we wróżki i miały takie pomysły jak opisane postaci.

Są kolejne części przygód Bastablów, ale chyba już dam sobie spokój. Wydaje mi się, że inne książki Edith Nesbit, zwłaszcza cykl "Pięcioro dzieci i cos", są lepsze. Nic dziwnego, bo to po szkolnych wspomnieniach jej pierwsza książka dla dzieci ( 1899).

W ogóle to sięgnęłam po ten tytuł, bo w "Trójce E-pik" do lutowej kategorii potrzebowałam właśnie czegoś z motywem poszukiwania skarbów lub ze skarbem w tytule, a nie mam ochoty na jakieś  powieści przygodowe, czy inne dłuższe teksty.

Audiobook - czytała Anna Nehrebecka. Bardzo przyjemny głos.

czwartek, 29 czerwca 2023

"Podhale oraz Orawa, Spisz i Pieniny. Przewodnik dla dużych i małych" Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński

Spodziewałam się, że ta publikacja będzie ciekawa, kolorowa, pełna cennych informacji, ale szczerze przyznam, że zaskoczył mnie jej wysoki poziom, bogactwo treści i sposób ich przekazania. Toż to istna skarbnica wiedzy o Podtatrzu, która może zagiąć niejednego dorosłego. Wydawało mi się, że sporo wiem na temat geografii, przyrody, folkloru, ale np. kto jest honielnik, co to są fizioły i puścizna pierogowska – o tym nie miałam pojęcia. Dla dzieci takich zaskakujących ciekawostek będzie tu co niemiara, dowiedzą się bowiem co nieco  chociażby o wsi łańcuchowej, małopolskim wulkanie, skarbie inkaskiej księżniczki, latającej fortecy… A przede wszystkim poznają tajemnice mniej znanych turystycznych szlaków oraz piękno polskiej przyrody.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, przygotowanej z pasją i zaangażowaniem przez prawdziwych ekspertów: Barbarę Gawryluk, znaną i nagradzaną autorkę książek dla dzieci oraz Pawła Skawińskiego – wieloletniego dyrektora Tatrzańskiego parku Narodowego. O stronę wizualną zadbała natomiast graficzka Ola Krzanowska, mająca w dorobku ilustracje  do kilkudziesięciu książek dla dzieci. Jej charakterystyczny styl i poczucie humoru sprawiają, że książkę ogląda się z przyjemnością, a wręcz nie można się od niej oderwać.

Co tu znajdziemy? Mapy, ciekawostki, legendy, informacje o florze i faunie, regionalnych potrawach,  o parkach narodowych, opisy szlaków, muzeów, skansenów, ludowego budownictwa i strojów. Nie zabrakło cennych informacji o właściwym zachowaniu na szlakach, przy spotkaniu ze zwierzętami, numerów ratunkowych,  praktycznych wskazówek.
A wszystko to świetnie wytłumaczone, podane przystępnym językiem, konkretnie, bez nadmiaru liczb i dat, choć te też się pojawiają.
Wizualnie – rewelacja! Kolorowo, przejrzyście, prosto, ale charakterystycznie, z humorem. Tu widać, że pióro autorów i pędzel graficzki współpracowały idealnie.

Autorzy przybliżają nam miejsca mniej znane, ale bardzo interesujące, ze względu na swoją historię, ukształtowanie terenu,  walory przyrodnicze, zabytki itp. Zwiedzimy z nimi (dosłownie, bo namalowane postaci pani Gawryluk i pana Skawińskiego pojawiają się na kartach tej książki) Podhale, Orawę, Spisz i Pieniny, zdobędziemy bogatą wiedzę z wielu dziedzin, przeżyjemy przygodę i poczujemy emocje. Na końcu sprawdzimy się rozwiązując quiz.

To jest naprawdę przewodnik dla małych i dużych. Uczy, bawi, inspiruje.
Każdy niezależnie od wieku znajdzie tu coś dla siebie, a choćby miał doktorat z turystyki, geografii czy etnografii, to przynajmniej uśmiechnie się przy zabawnych napisach w dymkach nad ilustracjami.
Ze względu na duży format i twardą oprawę nie jest to książka, którą polecałabym do zabrania do plecaka na wakacje, ale do przygotowania się do wycieczki, czy po prostu do domowego  “podróżowania palcem po mapie” – jak najbardziej!
W tej serii ukazały się także “Bałtyk” oraz “Tatry”. Tych przewodników nie możecie przegapić!

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi
współpraca recenzencka

Wydawnictwo Literackie, 2023



 
współpraca recenzencka

 

Wydawnictwo Literackie
Tytuł: Podhale oraz Orawa, Spisz i Pieniny. Przewodnik dla dużych i małych
Autor: Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński
Ilustracje: Ola Krzanowska
Liczna stron: 88
data wydania: 28 .06. 2023
ISBN: 978-83-08-08122-8

środa, 6 października 2021

"Mopsik, który chciał zostać dynią" Bella Swift

 

 


http://zycieipasje.net/2021/10/szpieg-w-ksiegarni-mopsik-ktory-chcial-zostac-dynia-bella-swift-recenzja-przedpremierowa/

 Już po raz piąty spotykamy się z uroczą suczką o imieniu Peggy i rodziną, która się nią opiekuje. Tym razem tłem wydarzeń są przygotowania do zabawy z okazji Halloween. Chloe ma już pomysły na kostiumy, ale mopsiczka boi się duchów, czarownic i pewnego “upiornego psa”. Czy zatem odważy się wybrać na  imprezę w kawiarence?  Co wydarzy się tym razem?
To zabawna i mądra opowieść o pokonywaniu lęków, nie tylko psich.
Premiera: 13 października 2021 r.

 

 

środa, 15 września 2021

"Baletnice. Wschodząca gwiazda" E. Barfety - premierowo

 http://zycieipasje.net/2021/09/szpieg-w-ksiegarni-baletnice-wschodzaca-gwiazda-elisabeth-barfety-recenzja-premierowa/

 "Baletnice. Wschodząca gwiazda” to przyjemna, mądra, wartościowa opowieść. Choć osadzona w środowisku baletowym, okazuje się uniwersalna, jest bardzo wychowawcza, ale bez moralizatorstwa. Wzbogacają ją ciekawostki o Szkole tańca Opery Paryskiej i zabawne ilustracje Magalie Foutrier.  Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu.


 

niedziela, 15 sierpnia 2021

"Jak zwierzęta rozmawiają" M. Krzemińska

 Co to są infradźwięki? Dlaczego królik tupie? Czy wieloryby śpiewają? Po co wilk wyje? Które zwierzęta są najgłośniejsze? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziemy w najnowszej książce z serii “Co i jak?” wydawnictwa Wilga, która z pewnością zainteresuje małych przyrodników, a i dorośli znajdą w niej sporo ciekawostek.

 

                                                              Wydawnictwo Wilga

Marta Krzemińska w przystępny sposób omawia różne sposoby komunikacji zwierząt: poprzez głos i inne dźwięki, zapach, wygląd, ubarwienie oraz mowę ciała. W przyswojeniu tych wiadomości pomagają kolorowe i zabawne ilustracje Kamili Loskot.
Znajdziemy tu plansze pokazujące, co za pomocą mowy ciała – przyjętej pozycji, ruchu ogona itp. chcą nam przekazać kot i pies.
Dowiemy się jakiego rodzaju odgłosy wykorzystują zwierzęta do porozumiewania się, jakie są sposoby wydawania dźwięków, do czego służą poszczególne dźwięki – wydawane nie tylko pyskiem czy dziobem, ale też za pomocą łap, ogona, czy skrzydeł.
Zgłębimy temat budowy i położenia uszu u różnych zwierząt, sekrety ptasiego śpiewu, dźwięki niesłyszalne dla człowieka, zjawisko echolokacji.
Kolejne zagadnienie  to  ślady zapachowe wykorzystywane do oznaczania terytorium, odstraszania, przywabiania.
Nie zabrakło także informacji o znaczeniu tańca  pszczół oraz innych gatunków.
W części poświęconej ubarwieniu przeczytamy o barwach ochronnych, ostrzegawczych, szacie godowej oraz zjawisku mimikry.
Na końcu na dwóch stronach zebrano najważniejsze treści, które warto zapamiętać.

Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 3-5  lat, ale sądzę ,że i nieco starsze dzieci  spokojnie mogą zaczerpnąć z niej wiedzy, czy po prostu przypomnieć sobie czy poszerzyć wiadomości dotyczące porozumiewania się zwierząt. Dla dorosłych to również dobra powtórka, zwłaszcza gdy ma się dziecko  na etapie zadawania pytań co, jak i dlaczego.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, jaki głos wydaje kukabura chichotliwa, jaki ptak i ssak jest najgłośniejszy na świecie, co to są infradźwięki, co oznacza sierpowaty taniec pszczół  oraz poznać wiele innych ciekawych zagadnień dotyczących komunikacji zwierząt – zajrzyj do tej książki.

Wartościowa treść idzie w parze z atrakcyjną, kolorową szatą graficzną oraz solidnym wydaniem (twarda oprawa, papier dobrej jakości).

całość recenzji:
http://zycieipasje.net/2021/07/szpieg-w-ksiegarni-jak-zwierzeta-rozmawiaja-marta-krzeminska-recenzja/

piątek, 14 sierpnia 2020

"Wielka Księga Klary" Marcin Wicha

 "Wielka Księga Klary" Marcin Wicha, wyd. Mamania 2019 r, ilustrowała Zosia Dzierżawska


Już wiem, dlaczego moja córka jak się dopadła do tej "Klary" to czytała do 1 w nocy! Ja też nie mogłam się oderwać i płakałam ze śmiechu. 

Życie codzienne, szkoła i wakacje opisane z perspektywy dziesięcioletniej dziewczynki, z przymrużeniem oka w kierunku dorosłych. Każdy mając na pokładzie dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym zna z własnego doświadczenia podobne czy wręcz identyczne sytuacje jak te opisane. Ach, te problemy wieku dziecięcego
I tylko trzeba wziąć pod uwagę, że pierwsze wydanie 1 części pamiętnika było w 2011, obecnie dzieci w szkole nie mają już KZIN (kształcenie zintegrowane) tylko EW (edukacja wczesnoszkolna), w sumie jak zwał, tak zwał, ale córce musiałam wyjaśnić. I też współcześnie nie ma grzybków i kwiatków, tylko normalne oceny (przynajmniej u nas). Niemniej ogólnie to śmichy chichy i dla dziatek i dla matek (reszta rodziny też będzie boki zrywać)
Trochę to jakby skrzyżowanie Mikołajka z Emi i Tajnym Klubem...ale inne. Przezabawne, niezwykle życiowe.
A przy tym kawałku, jak w nocy wypatrzyli zwierzątko w kratce wentylacyjnej, padłam kwicząc ;-):
„Tata blednie i mówi, że nie zbliży się do kratki, zanim mama nie znajdzie rękawiczek. Są tylko takie do zmywania z żółtej gumy, ale mama mówi, że to nawet dobrze, na wypadek, gdyby tatę miał porazić prąd z wentylatorka. Koszatka macha ogonem, a tata ustawia drabinę:
- Ona na mnie robi! – krzyczy.
- Co robi?
- Jak to, co robi? Kupy robi! Mam je we włosach!
- Bidulka jest przerażona.
- Ja też jestem przerażony, a na nią nie…
- Dziecko słucha!”

poniedziałek, 13 lipca 2020

klasyka na ucho - "O czym szumią wierzby"

Ta powieść to klasyka literatury dla dzieci. Opublikowana w 1908 roku, w Polsce wydana w 1938 r.,   do dziś cieszy się zainteresowaniem i popularnością wśród czytelników.  Przygody Borsuka, Ropucha, Kreta i Szczura Wodnego zostały przetłumaczone na kilkanaście języków, doczekały się kilku ekranizacji i adaptacji scenicznych, a także kontynuacji pióra Williama Horwooda.  Nie miałam okazji zetknąć się z tą książką w dzieciństwie, toteż z tym większą ciekawością sięgnęłam po audiobook”O czym szumią wierzby” w interpretacji lektora Tomasza Bielawca. Czy było warto?

Link do mojej recenzji:
 

http://zycieipasje.net/2020/07/13/poczytaj-mi-na-uchoo-czym-szumia-wierzby-kenneth-grahame/


 Tytuł wpisuje się do kategorii lipcowej Trójki:

poniedziałek, 25 maja 2020

Bałwanek w maju??? Posłuchajcie....

Nie spodziewałam się, że zawartość tej płyty będzie bardziej przypominała słuchowisko muzyczne niż zwykłe opowiadanie czytane przez lektora. Tymczasem Przygody żółtego bałwanka to opowieść z muzycznym tłem i piosenkami, w dodatku bardzo łatwo wyobrazić sobie można ją jako sztukę teatralną. Sądzę, że takie przedstawienie miałoby powodzenie w przedszkolach.
(...)

Cała moja recenzja pod linkiem:

http://zycieipasje.net/2020/05/25/poczytaj-mi-na-ucho-przygody-zoltego-balwanka-danuta-markowska-resich-recenzja-audobooka/

niedziela, 15 marca 2020

“Mopsik, który chciał zostać jednorożcem” Bella Swift



To jedna z najbardziej uroczych książek dla dzieci, jaka ukazała się ostatnio. Moja dziewięcioletnia córka przeczytała ją jednym tchem, a jest dość wybredną czytelniczką. Historia małego mopsa, choć wzruszająca, daleka jest od ckliwości. Autorka pięknie uczy o odpowiedzialności za zwierzę i o wartości bycia sobą.


Całą recenzję przeczytać możecie tutaj:

http://zycieipasje.net/2020/03/11/szpieg-w-ksiegarni-mopsik-ktory-chcial-zostac-jednorozcem-bella-swift-recenzja/

czwartek, 12 marca 2020

"Noc nietoperzy" (Minecraft. Kroniki Woodsword) N. Eliopulos, L. Flowers

"Noc nietoperzy" ( seria "Minecraft. Kroniki Woodsword") N. Elipulos, L. Flowers
wyd. Egmont



Trochę zaniedbałam relacjonowanie naszych lektur. Tę książkę zaczęłyśmy czytać na przemian z córką (na głos), potem ja dokończyłam jej na dobranoc.

Fabuła dla mnie taka sobie, styl też średnio na jeża, ale dziecku się podobało, a ja dostrzegam inne wartości tej książki.

Paczka przyjaciół za pomocą specjalnych gogli wynalezionych przez nauczycielkę przenosi się do świata gry Minecraft ( ot, takie współczesne "drzwi do Narnii" czy inny peron 9 i3/4). Tam musi sobie poradzić z atakiem zombie czy czegośtam (wybaczcie, ale nie jestem biegła w te klocki) na wioskę, tam budują, tworzą różne rzeczy (jak to w tej grze...). Na płaszczyźnie "realnej", szkolnej - rozwiązują problem nietoperzy, które nagle opanowały ich szkołę ( Skąd się wzięły?Dlaczego? Co z nimi zrobić?)

Co mi się podobało - w tej grupie jest niepełnosprawny chłopiec, na wózku, traktowany zwyczajnie, na równi z innymi. Przenosząc się do świata gry, może być kim chce, nie liczy się jego niepełnosprawność.

Dzieci współpracują ze sobą, zauważają podobieństwa sytuacji, wykorzystują to w rozwiązywaniu problemów.

Wydaje mi się, że takie książki jak ta ( i inne z tej serii, a także z serii "Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika", "Z pamiętnika 8-Bitowego kota") mogą stanowić dobry pomost między grą a literaturą, taki "wabik" dla fanów Minecrafta, by przekonali się, że czytanie nie boli Taki "zachęcacz"

środa, 26 lutego 2020

"Ja, Kosmo" C. Sorosiak

Do czego to doszło, żeby kociara częściej czytała o psach niż o kotach!!!.... ;-)Jeśli podobała Wam się filmowa i książkowa opowieść “Był sobie pies” i lubicie książki o zwierzętach, to na pewno nie możecie ominąć “Ja, Kosmo”. Jeśli szukacie wartościowej, niosącej walory wychowawcze, a przy tym naprawdę fajnej, nienudnej książki dla dziecka w wieku 6-12 lat, którą z przyjemnością przeczytają też starsi, to właśnie powieść Carlie Sorosniak  spełnia te kryteria.
Naprawdę byłam pozytywnie zaskoczona zarówno przekazem, jak i treścią, a także prostotą, mądrością, ciepłem i  tej książki, z pozoru zwyczajnej, a jednak – wyjątkowej.

cała moja recenzja pod linkiem:


http://zycieipasje.net/2020/02/26/szpieg-w-ksiegarni-ja-kosmo-carlie-sorosiak-recenzja/


Wilga 2020 r.

Lektura wpasowała się akurat do jednej z kategorii  wyzwania-zabawy Trójka e-pik:
 - treningi z psem "sztuki wolnego psiego stylu", czyli tańca i sztuczek
na sportowo
książka z wątkiem Holokaustu
"Coś czerwonego" (okładka, tytuł, serce, książka o komunizmie itp)

wtorek, 19 czerwca 2018

Lilka nr 3, czyli tym razem Matewka opowiada ;-)

Znów na blogu cisza... była, ale się skończyła ;-)
Nie wiem jak się zmobilizować, by luźne notki pisać, chciałabym bardzo powrócić do tego zwyczaju. Tymczasem nie lenię się wcale, czytam i piszę wytrwale, a nawet słucham audiobooków! Może osobną zakładkę "audio" utworzyć i tam listę wysłuchanych utworów zamieścić...

Po tym osobistym wstępie przejdźmy do "adremu". Tak się zastanowiłam i wychodzi na to, że książki Magdaleny Witkiewicz przeczytałam już niemal wszystkie ( oprócz tych pisanych w duecie z Alkiem Rogozińskim) i muszę przyznać, że najulubieńsze moje to te dla dzieci. Co tam "dla dzieci", one są dla wszystkich. Z humorem, życiowe, takie wakacyjne, odstresowujące... i wcale nie takie "letkie", bowiem przypominają nam o tym, jak to jest być dzieckiem, jak oczami dziecka patrzeć na świat...
 Niedawno ukazała się trzecia część "Lilki...", czyli:
( i tu macie link do recenzji)

http://zycieipasje.net/2018/06/13/mateusz-i-zapomniany-skarb-magdalena-witkiewicz-recenzja/

Bardzo polecam!

a przy okazji przypominam część drugą:
http://zycieipasje.net/2018/05/30/lilka-i-wielka-afera-m-witkiewicz-recenzja/

środa, 24 stycznia 2018

O sójce, kaczce, sroce i planach


Cześć i czołem!
Zbieram się  do blogowego "comeback'u" jak ta sójka za morze. Czego to ja nie miałam napisać! Tyle mi po głowie chodzi! Ale nie, fejsbuka przeglądam, podczytuję tam i siam, ale napisać ze dwa zdania - a gdzie tam! Zaczęłam się sama przyłapywać  na marnowaniu czasu, czasu, który przecież jest tak cenny. Książek wszak  pełno, a i nie samymi książkami żyje człowiek.
Zatem - bez zbędnego gadania, do dzieła!
Podsumowanie roku 2017 pod kątem czytelniczym i nie tylko - będzie wkrótce.
Zapiski rozmaite - będą.
A tymczasem, o sójce już była mowa, to teraz o kaczce.
O kaczce, co przebrała miarkę, czyli o bardzo fajnej, zabawnej, mądrej i rewelacyjnie ilustrowanej książeczce dla dzieci Pana Poety ( tekst) i Joanny Młynarczyk ( ilustracje).
Na recenzję zapraszam już niemal tradycyjnie na łamy magazynu Życie i pasje, gdzie się "szarogęszę" w dziale literackim.
Nie da się łapać wszystkich srok za ogon, czas nie z gumy, stąd ten prawie całkowity brak recenzji pisanych tylko na blog. Po prostu nie wyrabiam się, mimo chęci.
Zapraszam :
Prószyński i S-ka



http://zycieipasje.net/2018/01/17/nowe-ptasie-opowiesci-pana-poety-czyli-kaczka-co-przebrala-miarke-recenzja/

piątek, 29 grudnia 2017

Coś ci powiem, Stokrotko...

http://www.polscyautorzy.pl/images/6e86-cos-ci-powiem-stokrotko.jpg
Książki Miry Jaworczakowej, choć o ich aktualności i słuszności przekazu można dyskutować, nieustannie goszczą na listach lektur szkolnych dla najmłodszych klas szkoły podstawowej. Kontrowersje budzi zwłaszcza powieść "Oto jest Kasia", poruszająca temat reakcji dziecka na pojawienie się młodszego rodzeństwa. Nie mam rozeznania, czy "Coś ci powiem, Stokrotko" w szkolnym spisie widnieje, ale wydaje mi się, że całkiem nieźle ta książka przeszła próbę czasu. Oczywiście konieczne będzie objaśnienie dzieciom paru spraw związanych z realiami tamtych czasów (np. kleksy w zeszycie, pisanie piórem, wycinanie zabawek z papieru, roznoszenie mleka pod drzwi mieszkań itp.). Jakby nie było Jaworczakowa napisała tę książkę w 1962 r. Dużo się zmieniło przecież od tej pory, ale jednak nie wszystko - bo choć świat inny i dzieci inne, to zmartwienia i lęki miewają podobne. I to jest klucz to tego, że "Coś ci powiem, Stokrotko" może być z powodzeniem czytane obecnie, a najmłodsi odbiorcy nie będą mieli większych problemów ze zrozumieniem.
(...)
całość recenzji:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/982-mira-jaworczakowa-cos-ci-powiem-stokrotko-nasza-klasa

piątek, 15 grudnia 2017

Niepublikowany dotąd utwór Twaina

Prószyński i S-ka 2017
Masło drogie, margaryna niezdrowa… Jak żyć, panie, jak żyć? W kwestiach dietetycznych nie pomogę, ale strawę dla ducha chętnie polecę. Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazało się niedawno literackie cacko, a mianowicie niepublikowany dotąd utwór Marka Twaina, opracowany przez Philipa Steada na podstawie odnalezionych przypadkiem fragmentów, prześlicznie zilustrowany przez jego żonę Erin. Tłumaczyła – Maciejka Mazan. To nie tylko gratka dla miłośników prozy amerykańskiego pisarza humorysty, ale dla wszystkich, którzy lubią lektury nietypowe, ironią podszyte, w oparach absurdu zanurzone, a przy tym wydane z ogromną elegancją i pietyzmem.
(....)
całość mojej recenzji znajdziecie pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2017/12/13/uprowadzenie-ksiecia-margaryny-mark-twain-i-philip-stead-recenzja/

sobota, 2 grudnia 2017

"Aksamitny królik" - cudeńko dla dzieci i dorosłych

Tę książkę można postawić w jednym rzędzie z Kubusiem Puchatkiem, Pinokiem, Małym Księciem. Podobne motywy, tematy, ten sam magiczny klimat opowieści, która trafia do serc i staje się światową klasyką, klasyką wiecznie żywą.
Warto o niej pamiętać szukając mikołajkowych tudzież gwiazdkowych upominków dla dzieci.

Moja recenzja znajduje się tutaj:
http://zycieipasje.net/2017/11/29/aksamitny-krolik-margery-williams-recenzja/

Chotomska dzieciom

Już jakiś czas temu przeczytane i opisane, dopiero teraz publikowane, zatem spieszę i na blogu "linkę" zamieścić ;-)
Tym razem zapraszam do lektury zbioru wierszy i opowiadań nieodżałowanej Wandy Chotomskiej.
Recenzja:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/981-wanda-chotomska-wanda-chotomska-dzieciom-nasza-ksiegarnia

Urody książce dodają kolorowe ilustracje Artura Gulewicza, absolwenta lódzkiej ASP, który w swych pracach łączy różne style, potrafi na przykład pomieszać pastele z kolażami, szukając ciekawych efektów. 
Jeśli dzień jest niedobry, to go zmień - apeluje poetka w jednym z wierszy. Z publikacjami Naszej Księgarni każdy dzień stanie się lepszy. Polecam koniecznie do domowej biblioteczki!

środa, 29 listopada 2017

Wzór na diabelski ogon, czyli cała Osiecka!

Czy znasz wzór na diabelski ogon i myślisz o kotach marsjańskich? Nie? Po lekturze zbioru "Osiecka dzieciom" odpowiesz inaczej. Zanim jednak sięgniesz po tę książkę, zdziwisz się, bo zupełnie tej poetki, dziennikarki, reżyserki, autorki ponad dwóch tysięcy tekstów piosenek oraz licznych dzienników i listów z twórczością dla dzieci nie kojarzysz. 

ciąg dalszy mojej recenzji:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/980-agnieszka-osiecka-osiecka-dzieciom-nasza-ksiegarnia

 

wtorek, 17 października 2017

Piękna opowieść o przyjaźni, czyli czeski "Chłopiec i pies"

Popularna i od lat obecna na liście lektur szkolnych dla najmłodszych opowieść O psie, który jeździł koleją powinna odejść do lamusa. Wybaczcie, ale nie jestem zwolenniczką serwowania dzieciom, zwłaszcza będących na początku czytelniczej przygody, smutnych i dramatycznych, doprowadzających do łez i nawet traumy, historii. W zamian proponuję Chłopca i psa Ivony Březinovej – książkę, która wzrusza, cieszy, uczy i uwrażliwia.

całą moją recenzję znajdziecie tutaj:
http://zycieipasje.net/2017/10/11/chlopiec-i-pies-ivona-brezinova-recenzja-przedpremierowa/

Moja lista blogów