Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 grudnia 2020

"Historia amuletu" Edith Nesbit

 


"Historia amuletu" Edith Nesbit, 
tłumaczenie: Irena Tuwim
Podróż sentymentalna do książek z dzieciństwa.
To 3 tom serii, poprzednie "Pięcioro dzieci i"coś"", "Feniks i dywan", kiedyś czytałam, pamiętam też słuchowiska w audycji "Radio Dzieciom".
Londyn, 1905 r., Antea, Robert, Cyryl i Janeczka znów spotykają Piaskoludka (uroczy, ale trochę wredny, bardzo go lubię), znajdują amulet i muszą zdobyć jego drugą część, w tym celu podróżują w czasie i przestrzeni (m.in. do starożytnego Egiptu, Babilonu, na Atlantydę...a także w przyszłość - tu piękna idealistyczna wizja). Fantastyka, przygoda i historia. Dziecięca fantazja, przyjaźń, miłość,życzliwość, rodzina.
Przemiła powieść, pomogła mi przełamać świąteczny impas czytelniczy. Teraz namawiam córkę, ciekawe czy się skusi;-)
 

poniedziałek, 25 maja 2020

Bałwanek w maju??? Posłuchajcie....

Nie spodziewałam się, że zawartość tej płyty będzie bardziej przypominała słuchowisko muzyczne niż zwykłe opowiadanie czytane przez lektora. Tymczasem Przygody żółtego bałwanka to opowieść z muzycznym tłem i piosenkami, w dodatku bardzo łatwo wyobrazić sobie można ją jako sztukę teatralną. Sądzę, że takie przedstawienie miałoby powodzenie w przedszkolach.
(...)

Cała moja recenzja pod linkiem:

http://zycieipasje.net/2020/05/25/poczytaj-mi-na-ucho-przygody-zoltego-balwanka-danuta-markowska-resich-recenzja-audobooka/

wtorek, 29 stycznia 2019

"Straszyć nie jest łatwo" M. Pałasz


  Wydawnictwo BIS, nowe wydanie z 2015 r, nominowana w 2004 roku do nagrody IBBY
ilustracje: Jolanta Marcolla

"Pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji opowieść o sympatycznych duchach zamieszkujących opuszczony od stu lat dworek. W domostwie są też wilkołak, wampir, nimfa błotna – brak tylko ludzi i straszyć nie ma kogo. Kiedy więc pojawia się ekipa remontowa, a w ślad za nią nowi właściciele dworku – dość zwariowana rodzinka z dwunastoletnim Kacprem - nieco podupadłe i zaniedbane zjawy nie posiadają się z radości, że znów będą miały zajęcie. Tymczasem w kontakcie z nowymi mieszkańcami i światem pełnym nieznanych urządzeń okazują się zaskakująco nieporadne i zagubione. Obawiają się wręcz, że straciły swe magiczne moce, bo nowi mieszkańcy nie zwracają uwagi na ich stare, wypróbowane sztuczki i w ogóle się nie boją."

źródło opisu: http://www.wydawnictwobis.com.pl/
Krótko ode mnie:
-  książka dla dzieci
- sympatyczna, dość zabawna opowieść, jednak niezbyt nas ujęła (było rodzinne czytanie na dobranoc) i nie wzbudziła większego entuzjazmu w (prawie)ośmiolatce,;
-
takie literackie "Haloween " na wesoło, nic strasznego
- "
duch też człowiek" ;-) "ludzkie" przedstawienie zjaw ( babcia Dusia, dziadek Zjawomir, Szurek...,) plus zwariowana  rodzinka, 12-letni Kacper
- przypomniała mi się animowany serial  o przyjaznym duszku Kacprze ;-) ("Casper" ?)
 
- ilustracje nieprzekonujące
- zdecydowanie wolę Marcina Pałasza serię o psie Elfie, jego książki "Dasz radę, Marcelko", czy "Szczęśliwi liczą czas..."


książkę przeczytałam w ramach styczniowej Trójki e-pik
książka o górach
książka z duchami (w tytule lub w wątku)
komedia kryminalna


niedziela, 5 listopada 2017

Z owieczką i królikiem....

Zapraszam tym razem maluchy na fantastyczną podróż do krainy liczb i kolorów! Towarzyszyć im będą owieczka Leonora i Królik Gustaw.


W bogatej ofercie Naszej Księgarni znajdują się także publikacje skierowane do najmłodszych dzieci. Takich, które nie tylko jeszcze same nie czytają, ale nawet nie są zainteresowane słuchaniem dłuższego tekstu, za to doskonale odnajdują się w oglądaniu, wskazywaniu i nazywaniu elementów umieszczonych na obrazkach. To dla nich przeznaczone są książki typu "picture book", w których aspekt wizualny wysuwa się na prowadzenie, tekst często ograniczony jest do minimum, a historie trzeba sobie opowiedzieć samemu na podstawie obrazków, uruchomiając wyobraźnię. Dziecko myśli obrazem, zatem taka forma znakomicie mu odpowiada. Pozwala na rozwijanie kreatywności, zdobywanie wiedzy, a także wspiera rozwój społeczno-emocjonalny i tworzenie więzi.
"Liczby i kolory" to właśnie jedna z takich propozycji typu "picture book", w której tekst i obraz stanowią integralną całość. Książeczka bardzo ciekawa i oryginalna, albowiem jest dwustronna. Z jednej strony - "Wyprawa przez kolory owieczki Leonory", z drugiej - "Poprzez liczby wyprawa królika Gustawa".
ciąg dalszy:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/978-aleksandra-artymowska-liczby-i-kolory-nasza-ksiegarnia

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Ciumkowie w szkocką kratę" P. Beręsewicz


ciumkowie-w-szkocka-krate-w-iext43241703
Kim był Rob Roy i dlaczego Św. Piotr nie wpuścił  go do raju? Na czym polega drabina dla łososi? Jak zostać munroistą wszechczasów? Dlaczego Grzesiek Ciumko nie wyglądał w kilcie jak prawdziwy szkocki góral? I czemu przestał lubić stokrotki?
Jeśli jesteście ciekawi, zajrzyjcie do książki. Na pewno miło spędzicie czas, czytając  o Ciumkach  i oglądając ilustracje wykonane przez Surena Vardaniana.
Ciumkowie w szkocką kratę to bardzo sympatyczna książka, która pod płaszczykiem zabawnych perypetii przemyca trochę wiedzy o szkockiej historii, przyrodzie, geografii. To nie jest „Szkocja w pigułce”, daleko jej od encyklopedii, czy przewodnika.  Zawiera dość podstawowe, ale istotne informacje (np. o ukształtowaniu terenu, klimacie) oraz ciekawostki (np. legenda o Rob Royu, wędrówki łososi). Poszerza słownictwo o typowo szkockie określenia („loch”, czyli jezioro, „munro” – szczyt, „kilt” – spódniczka w kratę noszona przez mężczyzn).
Nie jest to lektura typowo podróżnicza, ma w sobie nutkę fantastyki i pisana jest z przymrużeniem oka.
Na końcu zamieszczono dokładną trasę i kalendarium wyprawy Ciumków.

Całość mojej recenzji w magazynie:
http://zycieipasje.net/2017/07/31/lekturacje-kilt-munro-i-rowery-recenzja-ksiazki-ciumkowie-w-szkocka-kratke-pawla-beresewicza/

poniedziałek, 22 maja 2017

"Kura, co tyła na diecie" Pan Poeta

Prószyński  i S-ka

Kura na diecie? Proszę Pana, co Pan plecie!
Czy to na Wyspach Bergamutach?
Tam była kura samograjka, ale to nie ta bajka
 i podobno zjadł ją  kot w butach.
To całkiem nowa bajeczka,
ślicznie ilustrowana książeczka,
a ta kura, co na wadze przybywała,
 po troszku wszystkiego sobie dziobała.
I choć nie udała się jej dieta,
to jak mówi Pan Poeta,
w końcu siebie zaakceptowała,
bo choć przy tuszy - to była wspaniała!

Wystarczy już tych rymów. Zainspirowała mnie do nich urocza książeczka napisana przez tajemniczego Pana Poetę, prawie dwumetrowego bajkopisarza, debiutującego na rynku literatury dla dzieci.

Główna bohaterka, kura była na diecie, ale nie mogła powstrzymać się od kosztowania różnych smakołyków. Przecież  to tylko jedno ziarenko, nie zaszkodzi, a potem drugie, trzecie.. Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Aby nie przytyć, można pobiegać. Na przykład wokół tortu... tylko czemu od tego sportu rośnie brzuszek? Cóż, w taki sposób kura nie osiągnie szczupłej figury. Czy jednak to jest jej potrzebne do szczęścia? Kogutkowi podoba się taka, jaka jest.  Sama też siebie zaakceptowała.

Wierszowana bajeczka o kurze jest krótka i wesoła. Bawi i uczy jednocześnie. W lekki i zabawny sposób przedstawia ludzkie skłonności, przywary.  Pokazuje nieco w krzywym zwierciadle współczesny świat, w którym rozmiar XS urasta do rangi ideału, królują cud-diety i fit-figury, a jednak tak trudno nam wygrać z łakomstwem, pokusami. I czy naprawdę musimy rezygnować z przyjemności jedzenia? W imię czego, jeśli tylko zdrowie nie szwankuje?
Najważniejsze, aby akceptować siebie i innych takimi, jacy jesteśmy.

Tekst wygląda jakby był napisany kredką, dużymi kolorowymi  literami. Stanowi integralną część ilustracji. Jest łatwy do samodzielnego czytania. Czasem trzeba obrócić książkę, by go przeczytać - np. biegnie on dookoła  tortu, albo pionowo wzdłuż kartki. To dodatkowa atrakcja tej publikacji.

Mojej sześcioletniej córce książeczka bardzo się podobała, śmieszyła ją. Nawet zabrała ją raz do przedszkola i cała grupa dzieci znakomicie się bawiła oglądając ilustracje wykonane przez Joannę Młynarczyk. Trzeba przyznać, że choć niby proste, niewymyślne, to są bardzo zabawne, przemawiające do wyobraźni. Grafika i estetyka wydania stoją na wysokim poziomie.

"Kura, co tyła na diecie" ucieszy czytelników od lat 3 do 103. Ta opowieść rozpoczyna cykl książeczek z humorem przedstawiających jakąś przywarę i podsuwających dyskretnie morał. Pan Poeta wpadł na świetny pomysł, by przemycić najmłodszym pewne pojęcia takie jak tolerancja, czy akceptacja, wcale nie używając tych słów w treści. Sprytnie podszedł do spraw dla dzieci ważnych, a może nie do końca przez nie rozumianych. Dzięki sympatycznym postaciom ze świata zwierząt i zabawnym rymowankom łatwiej dotrzeć do dziecka, wcale nie trzeba ich pouczać, wystarczy dać im do myślenia.






niedziela, 15 maja 2016

Elementarz matematyczny - B. Ostrowicka

Matematyka, królowa nauk, niektórym jawi się jako "czarna magia". Tymczasem nie taki diabeł straszny jak go malują, wystarczy go oswoić, zrozumieć. Najważniejsze są podstawy. Dla dziecka matematyka może być wspaniałą przygodą, tylko trzeba mu ją pokazać. Tu z pomocą przychodzi rewelacyjny, moim zdaniem, serial animowany pt. "Peg plus kot", w którym bohaterowie rozwiązują życiowe problemy matematyczne, oraz publikacje tego typu jak nowość Naszej Księgarni - "Elementarz matematyczny" Beaty Ostrowickiej.

sobota, 9 kwietnia 2016

Plastyka dla smyka: Igor Buszkowski "100 całkiem magicznych zabaw plastycznych"

wyd. Skrzat
Do wspaniałej zabawy i wykonania atrakcyjnych prac plastycznych wcale nie trzeba mieć drogich, specjalnych narzędzi, wyszukanych przyborów i super materiałów artystycznych ze sklepu dla plastyków. Wystarczą najzwyklejsze kartki papieru, nożyczki, klej, plastelina, bibuła, a do tego plastikowe butelki, jednorazowe talerze z tektury, guziki, patyczki, zakrętki, waciki, druciki, czy "dary przyrody" takie jak liście, kasztany, piórka, piasek. Tylko tyle potrzeba, aby wyczarować rakietę kosmiczną, dinozaura, bociana, jamnika, ośmiornicę, zamek, bukiet kwiatów, karuzelę, ważkę, plaster arbuza, kaktusa, zegarek oraz całą masę innych ciekawych projektów.
Nie wierzycie? To zajrzyjcie do książki "100 całkiem magicznych zabaw plastycznych". 
(...)
więcej o tej "księdze pomysłów" znajdziecie pod linkiem:

Moja lista blogów