czwartek, 13 października 2022

"Ogrzyca i dzieci" Kelly Barnhill

 

Z prawdziwą przyjemnością przedstawiam wydaną przez Wydawnictwo Literackie najnowszą książkę Kelly Barnhill. Ta amerykańska autorka specjalizująca się w literaturze fantastycznej zdobywa serca młodszych i starszych czytelników na całym świecie. Jej prozę wyróżnia trudna do określenia nuta niesamowitości i mądrość ukryta pod pozornie prostą fabułą. Tym razem napisała piękną, wzruszającą, baśniową opowieść o ogrzycy, dzieciach z sierocińca, smoku, wronach, kotach, sąsiadach i głazie. Historia pewnego miasteczka okazała się uniwersalną baśnią, o tym, że dobro to najlepszy rodzaj magii, chciwość nie popłaca, a dzięki współpracy, bezinteresownej pomocy i przyjaźni można pokonać wszelkie trudności. Jednocześnie to wspaniała pochwała dobrosąsiedztwa.
 

Całość mojej recenzji:

http://zycieipasje.net/2022/10/szpieg-w-ksiegarniogrzyca-i-dzieci-kelly-barnhill-recenzja-premierowa/


piątek, 7 października 2022

Trzymaj się, Bruno!

Tym razem wyjątkowa, osobista, ważna sprawa dotycząca moich znajomych.
Tutaj cała historia:
https://www.kawalek-nieba.pl/bruno-slowinski/?fbclid=IwAR3YUV7YaZMtTT6OQw0kHlbWZmB--bxMSUhsyoKhM5ThXBNd_O7Y9ko58GQ
Serce się kraje!
Bardzo proszę o choćby drobną pomoc finansową ( "grosz do grosza, a będzie kokosza") i udostępnianie linku.
Liczy się czas, walczymy o życie i zdrowie niespełna dwuletniego dziecka.

https://www.siepomaga.pl/waleczny-bruno

 


 

 <a href="https://www.siepomaga.pl/waleczny-bruno" title="Siepomaga - zbiórki online"><iframe frameborder="0" width="300" height="450" scrolling="no" src="https://www.siepomaga.pl/waleczny-bruno/banner"></iframe></a>

środa, 6 lipca 2022

"Bazyl i Licho" Marta Kisiel

 

Fanów twórczości Marty Kisiel, a zwłaszcza cyklu “Małe Licho”, zachęcać do lektury  nie trzeba. Tych zaś, którzy czają się gdzieś w ukryciu, bo dopiero teraz zapragnęli się z nią zaznajomić – zapewniam, że wcale nie trzeba koniecznie znać poprzednich książek Ałtorki (pisownia zamierzona), aby pełnymi garściami czerpać radość z tej najnowszej prozy wydanej pod szyldem Miętówki. Jest to bowiem tomik opowiadań, osnutych wokół tytułowych postaci, w których pojawiają się fantastyczne stworzenia pochodzące ze słowiańskiej mitologii, legend i podań ludowych.

ciąg dalszy:
http://zycieipasje.net/2022/06/szpieg-w-ksiegarni-bazyl-i-licho-marta-kisiel-recenzja/

poniedziałek, 30 maja 2022

"Nagle trup" Mata Kisiel


To nie ma sensu! Nie chodzi jednak o samą powieść. To słowa często powtarzane przez jej bohaterów – “starszaków”, czyli starszego posterunkowego Mogiłę i starszego sierżanta Pozgonnego, prowadzących śledztwo w sprawie “zajścia z zejściem” w pewnym wydawnictwie. Co się stało z pogromcą zbędnych przydawek? Przesłuchiwanie kolejnych osób nic nie daje, nic się nie klei, brak ewidentnych poszlak i motywów, bałagan na biurkach i w głowach, prokurator utknął po drodze. W dodatku zbliża się ważna premiera i pracownicy wydawnictwa niemal stają na rzęsach, by nic jej nie stanęło na przeszkodzie. Tu przydadzą się… gołoklatesi! W tym szaleństwie jest metoda i chociaż śledczy mało co kota nie dostaną, to czytelnicy, przynajmniej oni, świetnie się bawią.

Nagle trup to trzecia komedia kryminalna, która wyszła spod pióra Marty Kisiel, a pierwsza spod skrzydeł wydawnictwa Mięta. I można powiedzieć, że ten debiut okazał się przeciwieństwem niewypału, bo przecież nie “wypałem”. Tu nikt niczego nie wypalał, co najwyżej wypiekał: powieściowa redaktorka Kasia – blachę ciasta z brzoskwiniami. Niestety, nikt tego przysmaku nie skosztował, albowiem okoliczności temu wyjątkowo nie sprzyjały, na co wskazuje już sam tytuł.
(...)
Przez tę książkę woda w wannie mi wystygła! Ubawiłam się setnie! Mordercy nie odgadłam, ale niespecjalnie się starałam. Tropienie zbrodni, kulisy pracy w wydawnictwie,  galeria zabawnych kreatur (karykatur), śmieszne określenia i powiedzonka, humorystyczne sceny i dowcipne dialogi, nad którymi trudno nie parskać i chichotać… To wszystko sprawiało, że nie mogłam oderwać się od fabuły, oczyma wyobraźni widząc rozmaite sceny niczym w kinie. Och, gdyby tak zekranizowano “… trupa”! Produkcja zaoszczędziłaby na plenerach – większość akcji rozgrywa się w kamienicy, w siedzibie wydawnictwa, tir z książkami nie byłby problemem, za to byłoby sporo ról do obsadzenia. Któż mógłby wystąpić w roli denata?

(...)
Całość mojej recenzji:
http://zycieipasje.net/2022/05/szpieg-w-ksiegarni-nagle-trup-marta-kisiel-recenzja/

wtorek, 17 maja 2022

“Żenujące życie Lottie Brooks” Katie Kirby



 Życie współczesnej nastolatki bywa  skomplikowane, a ilość  trudnych i “obciachowych” sytuacji, w które wpędzają ją najbliżsi w domu i znajomi w szkole stale wzrasta. Najgorszy dzień w życiu przytrafia się prawie codziennie i nikt jej nie rozumie. Do tego dochodzą sprawy związane z dojrzewaniem, pierwszym zauroczeniem, poczucie samotności i brak pewności siebie.  Lottie Brooks opisuje swoje problemy i rozterki w pamiętniku, dodając komiksowe rysunki. Książka Katie Kirby  jest zabawna, mądra i szczera, spodoba się zarówno rodzicom jak i grupie docelowej – młodszym nastolatkom.

Wydawnictwo Znak Emotikon. PREMIERA: 18 maja 2022

(...)
Dzięki tej powieści dorośli mogą bliżej poznać świat nastolatek, w którym jakaś błahostka (z naszego punktu widzenia) urasta do rangi tragedii, a opinia koleżanki może stać się wyrocznią. Zobaczymy  pewne sytuacje z innej perspektywy. Trochę sobie przypomnimy, jak to było, gdy byliśmy w tym wieku i może będziemy bardziej wyrozumiali wobec naszych pociech przeżywających burzliwe chwile podczas adolescencji.
Moja córka niedawno skończyła jedenaście lat, toteż jestem na bieżąco z humorami,  huśtawką emocji i specyficznymi problemami typowymi  dla tego okresu życia. Z przyjemnością podsunę jej “Żenujące życie Lottie Brooks”, książkę o przyjaźni, rodzinie, relacjach rówieśniczych i szkole,  napisaną “na luzie”, współczesną,  naprawdę przezabawną, ale jednocześnie mądrą, pokazującą życiowe sytuacje i przykłady zachowań, niosącą przesłanie, że dobrze jest być sobą i nie powinno się niczego robić na pokaz, dla pozorów i poklasku.

http://zycieipasje.net/2022/05/szpieg-w-ksiegarni-zenujace-zycie-lottie-brooks-katie-kirby-recenzja/

czwartek, 28 kwietnia 2022

“Smutek i rozkosz” Meg Mason

 W sumie to powieść na jedno popołudnie, napisana lekkim piórem, wciągająca, wzruszająca, emocjonalna, jednocześnie smutna i zabawna. Spędziłam nad nią jednak z przyczyn losowych dość dużo czasu i bardzo przywiązałam się do głównej bohaterki – to specyficzna osóbka o trudnym charakterze i skomplikowanej sytuacji życiowej. Trzymałam za nią kciuki.

 

                                                        Wydawnictwo Znak Literanova

 

Trzecia z kolei, ale pierwsza wydana na polskim rynku, powieść pochodzącej z Nowej Zelandii dziennikarki Meg Mason zebrała sporo pochwał. Polecają ją m.in. Ann Patchett, Gillian Anderson, Karolina Sulej. Czy jednak nie na wyrost?
“To jest opowieść o Marcie. Ale mogłaby być o każdym z nas” – głosi okładkowy blurb. Po lekturze mogę stwierdzić, że może nie tak do końca “o każdym”, ale o wielu, wielu z nas. Zresztą, nie tylko w Marcie możemy się przeglądać. A nuż znajdziemy podobieństwo do innych postaci albo zobaczymy sceny bliskie tym z naszego życia? Niewykluczone, wręcz bardzo prawdopodobne. I wcale nie trzeba aż tak bardzo przekrzywiać zwierciadła.

Smutek i rozkosz to napisana w pierwszej osobie historia życia Marthy Russel-Friel, z którą zawsze było “coś nie tak”: taka “dziwna”, trudna,  nadwrażliwa,  niemiła,płaczliwa, miała napady lęku, wycofania, emocjonalnej niestabilności. Leczyła się. Długo jednak trwało, zanim została prawidłowo zdiagnozowana. Rodzina, swoją drogą nieco ekscentryczna i oczywiście nieidealna, traktowała ją dość pobłażliwie. Nie układało jej się najlepiej. Pierwsze małżeństwo okazało się niewypałem. Drugie – choć małżonek wydawał się ideałem, nie obyło się bez problemów. Po imprezie z okazji 40. urodzin, Martha i Patrick rozstali się, ale sprawa nie jest przesądzona – czy dwoje ludzi, którzy zrujnowali sobie życie, może być razem? Czy w końcu będą żyć “normalnie”?

Oprócz głównego wątku Marthy cierpiącej na nienazwaną formalnie (ukrytą pod dwoma myślnikami) chorobę, mamy szereg ciekawych postaci. Oto troskliwy ojciec będący niespełnionym poetą,  oderwana od rzeczywistości i nie stroniąca od alkoholu matka rzeźbiarka, siostra Ingrid – “Matka Polka” i mistrzyni ciętych uwag, organizująca rodzinne święta ciotka Winsome, borykający się z nałogiem kuzyn Nicolas, bon vivant Jonathan,  czy uroczy pan Peregrine, który obdarzył Marthę szczerą przyjaźnią i pomocą. Każde z nich inaczej podchodzi do “problemu Marthy” i ma swój istotny udział w całej historii. Ogólnie wszystkie postaci są specyficzne, ale sympatyczne, no może z wyjątkiem Jonathana, którego Ingrid określiła w dosadny sposób.

To opowieść o rodzinie, miłości i chorobie psychicznej, a także o doświadczaniu i niedoświadczaniu macierzyństwa. O skomplikowanych relacjach, manipulacjach, pułapkach wzajemnego traktowania się. O niedopasowaniu. O tym, jak trudno jest funkcjonować zarówno osobie chorej jak i jej bliskim. O szufladkach i stereotypach. O skutkach niewłaściwej i właściwej diagnozy. O tym, jak łatwo jest uciec w wygodny stan bierności i jak ważna jest szczerość.  O skrywanych pragnieniach spychanych  przez sztuczne poczucie konieczności.

Mamy też motyw autotematyczny – bohaterka spisała swoje przejścia w dzienniku, zdaniem Patricka “wyszła z tego całkiem niezła historia”, którą ktoś powinien sfilmować”. Tak się składa, że  na podstawie “Smutku i rozkoszy” ma powstać film. Chętnie bym go obejrzała, choć mam wiele obaw. To spore wyzwanie dla twórców, by oddać to, co w tej powieści najważniejsze i nie zgubić jej słodko-gorzkiej nuty.

Autorka obdarzyła Marthę inteligencją, poczuciem humoru, dystansem do siebie, a także odwagą do bycia inną, bowiem nie wszystkie zachowania można zrzucić na karb choroby. Martha opowiada w zabawny sposób o tym, co wcale wesołe nie jest, lecz chyba niezbędny jest taki “wentyl bezpieczeństwa”, by  do końca nie dać się wszechogarniającej beznadziei.
Dla mnie ta postać  jest w pewnym stopniu skrzyżowaniem Bridget Jones z Amelią ze słynnego francuskiego filmu.  To nie jest jednak wierne podobieństwo, raczej przywołanie “ducha” tych postaci i ogólnego klimatu. Podzielam również zdanie, że to powieść odpowiednia dla fanów twórczości Sarah Rooney. Zdecydowanie coś w tym jest!

Atutami powieści są niewątpliwie ironia i humor w angielskim stylu. Bez nich ciężko byłoby “strawić” przypadek bohaterki i cała historia wiele by straciła. Umiejętnie balansując między powagą a śmiechem, udało się Meg Mason wyjść poza ramy komedii romantycznej i powieści psychologicznej oraz zapewnić czytelnikom doskonałą rozrywkę z mądrym przesłaniem. To świetne “czytadło”  w dobrym tego słowa znaczeniu, takie z “wyższej półki”. Niby lekkie, a swój ładunek ma. Niesie nadzieję.

Dodatkowo  chciałabym pochwalić okładkę za wyrazisty minimalizm i kolorystykę.
Z przyjemnością przeczytałabym inne powieści Meg Mason, tymczasem polecam  “Smutek i rozkosz” Waszej uwadze. Mam nadzieję, że zachwyci Was podobnie jak mnie.

 http://zycieipasje.net/2022/04/szpieg-w-ksiegarni-smutek-i-rozkosz-meg-mason-recenzja-premierowa/

piątek, 4 lutego 2022

"Suka" Pilar Quintana

 

Wydawnictwo Mova to gwarancja ciekawej, poruszającej prozy z różnych krajów. Tym razem spróbujemy literatury z Kolumbii w wydaniu jednej z najbardziej cenionych i popularnych pisarek Ameryki Łacińskiej, u nas jeszcze nieznanej, Pilar Quintany.
“Suka” laureatka prestiżowej kolumbijskiej nagrody literackiej, nominowana do National Book Award w 2020 r. to mocna, drastyczna i mroczna powieść. Nie da się nad nią przejść obojętnie. Szok, oburzenie, a może współczucie? Emocje buzują, bo Damaris trudno jednoznacznie ocenić.
Premiera: 9.02.2022 r.

O tym, że chcę przeczytać tę książkę, zadecydował nie tyle przypadek, ile chęć zapoznania się z literaturą kolumbijską. Skusiła mnie też poniekąd okładka z wyrazistym tytułem. Nie sugerowałam się okładkowym opisem, który – trzeba przyznać – dość enigmatycznie przedstawia fabułę. I dobrze, bo wyjawić pewne zdarzenia, to gorzej niż zdradzić  finał kryminału.
(...)
Zapraszam do przeczytania całej mojej recenzji:
http://zycieipasje.net/2022/02/szpieg-w-ksiegarni-suka-pilar-quintana-recenzja-przedpremierowa/

Moja lista blogów